sobota, 7 października 2017

Krasilnikoff i...ja

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z blogiem, a był
to 2014 rok, nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś,
dla jednej z wiodących duńskich marek będę robić zdjęcia...

Bo o tym dziś właśnie chcę Wam napisać.

Kiedy marka Krasilnikoff pierwszy raz
zwróciła się do mnie z propozycją współpracy
byłam pewna, że się pomylili :-)

Trudno było mi ogarnąć myślami to co 
wtedy czułam.

Taka Kamila z Polski, kompletna amatorka,
z aparatem któremu stuknęło już 10 lat.

Bez profesjonalnych narzędzi, sprzętu, za to
z pasją, jakimś własnym poczuciem estetyki
i głową pełną pomysłów.

Taka Kamila, 
która zaczynała wicie gniazda grubo po 30-tce,
z naczyniami z duralexu i marzyła o
pięknej porcelanie i dodatkach do domu,
które nie były wtedy w jej zasięgu.

To chyba zwieńczenie mojej wirtualnej "kariery".
Sukces, który może być inspiracją również dla 
ciebie !

Warto marzyć, warto się rozwijać,
warto być cierpliwym, konsekwentnym 
i pracowitym.

Poniżej okładka
zimowego katalogu marki Krasilnikoff
do którego miałam przyjemność zrobić zdjęcia.
Kliknijcie na podany link, a przeniesie on
Was do katalogu.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba :-)