piątek, 15 września 2017

Jesień - dekoracje na tę porę roku...

Wrzesień miał być podobno
przedłużeniem sierpnia - być może,
ale nie na Pomorzu ;-)

U nas Jesień pełną gębą,
w całym swoim rozłożystym
anturażu błota, deszczu i wiatru.

A jak plucha i ziąb,
to w domu świece, lampiony, kocyki
i...śliwkowa marmolada z cynamonem.

Przybyło też kilka Must Have
dekoracyjnych na jesienne dni 
(i nie tylko).

A przyjechały one do mnie 
 ze sklepiku


Zobaczcie jak umilam sobie jesienną aurę
i co udało mi się zrobić przy pomocy 
kilku dekoracyjnych przedmiotów.





Taca wyprodukowana w Indiach
z drewna poddanego recyklingowi.
Przepiękny kolor, liczne niedoskonałości
- w każdym egzemplarzu inne 
co sprawia, że taca nabiera jeszcze większej
wyjątkowości.
Po bokach metalowe okucia.

Możliwości wykorzystania tej tacy 
są niezliczone.

A prezentuje się bardzo wyjątkowo i
zwraca uwagę, bo jest to 
rzecz nietuzinkowa.



Można wyłożyć ją mchem, szyszkami,
włożyć kwiaty czy wrzosy tak jak ja
albo wykorzystać jako tacę na kawę.

Pięknie będzie wyglądała
z kilkoma dużymi świecami.







Cudna, prosta
w kolorze miedzianego złota.
Można postawić lub powiesić





na oliwę, ocet w kuchni,
na notesy, ołówki w domowym biurze.
Na owoce, serwetki, sztućce
czy kosmetyki w łazience.
Złoty koszyczek
Greengate



































Mam nadzieję, że spodobała Wam się
odsłona mojej Jesieni.

Jeżeli macie ochotę na te pięknoty 
lub inne ze sklepu


to polecam gorąco, tym bardziej, że
możecie je teraz kupić z BARDZO
przyjemnym RABATEM

- 20 % (na całą nieprzecenioną kolekcję)
ważny od dziś 15.09.2017 - 22.09.2017

Hasło : Happy

3 komentarze:

  1. Taca jest po prostu przepiękna, uwielbiam tego typu rzeczy, a szczególnie gdy są zrobione ze starego drewna... nic mi wtedy więcej nie potrzeba :D
    Piękne aranżacje :)
    Pozdrawiam, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne jesienne umilacze:-))) Jesień z nimi nie będzie straszna:-)))
    Pozdrawiam serdecznie:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh jaka taca! podoba mi się jej kolor i wykonanie. Takie surowe :)
    Z koszykiem też wiedziałabym co zrobić :)

    OdpowiedzUsuń