poniedziałek, 21 marca 2016

zajączek dla króliczka...

moje dziecko to tytułowy króliczek, 
króliczek, który bardzo lubi się przytulać, który uwielbia gdy się mu czyta, 
który kocha rysować i z zapałem organizuje przyjęcia dla lalek.

 Jej największymi przyjaciółmi od zawsze są misie,
 zaczeło się od tego pierwszego - Teodora, nazywanego długo Telodolem :-)

Teraz ma całą kolekcję misiów różnej maści, 
w płaszczyku, w szaliku, z kokardą na szyi i bez, w różnych kolorach i mimo to,
 nigdy nie odmówi kolejnego, nigdy obojętnie nie przejdzie obok jakiegoś wyjątkowego
 i za każdym razem na ich widok wykrzykuje :
 "jaki słoooodki".

 Uwierzcie mi, że ona z całą tą swoją ukochaną ferajną śpi ;-)

W związku z zajączkiem, na którego tak moje dziecko czeka, którego z takim zapałem co roku szuka ,
 postanowiłam podarować jej kolejnego misia , bardzo wyjątkowego, bo misia Greengate.

Jestem wiecej niż pewna, że będzie nim zachwycona, głównie dlatego, że jest w kolorze różowym i ma wyhafowane kwiatki oraz kolorowy wełniany szaliczek :-)

Jeżeli szukacie jakiegoś prezentu na zajączka to jak zwykle w ciemno polecam Wam Krima&Isa,
 świetnie się sprawdzi jako dodatek do prezentu , czy jako prezent w ogóle. 

My ostatnio cieszymy się z naklejek na szybę tej marki. 
Motywy ze słodkimi aniołkami, gwiazdeczkami to jest to co dziewczynki bardzo lubią. 
Naklejki są wielorazowego użytku, nie przyklejają się do szyby, tylko do niej przylegają , można je sobie nieskończenie aranżować i przekładać. 
Pięknie zdobią okno, są bardzo delikatne, przeźroczyste i bardzo dekoracyjne. 

Jeżeli jeszcze nie macie pomysłu na zajączka to może Was zainspiruję...














naklejki na okno Krima&Isa
miś różowy Greengate

15 komentarzy:

  1. Wprawdzie tradycji zajączka u mnie nie ma i nie robimy sobie prezentów na Wielkanoc, ale zawsze kiedy widzę moją chrześniaczkę mam dla niej prezent - tym razem jako dodatek będzie różowy zeszyt w gwiazdki :) Ołówki są w dechę!

    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie ma "zajaczka" dla dorosłych, ale dla dzieci tak .Kolorowe zeszyty to też u nas hit, jest w nich wszystko ! rysunki,napisy, podpisy,naklejki i ususzone liście :-) Tak, ołówki wyjątkowo piękne !

      Usuń
  2. Mój Franek ma 10 lat a w jego łóżku prawie nie ma dla niego miejsca...za to jest mnóstwo miejsca dla jego mięciutkich przyjaciół....więc z wiekiem to się nie zmienia, a wręcz nasila ;-). Miłego dnia dla Ciebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, słyszałam coś o tym :-) to taki nieokreślony wiek, jak to mówi moja przyjaciółka : za wcześnie żeby powiedzieć mężczyzna ale też dziwnie powiedzieć dzidziuś , czyli to coś pomiędzy. Bardzo dobrze ze dzieci z takich przytulakow za szybko nie wyrastają , znam i dorosłych którzy lubią misie :-) Dzięki Ola, dla Ciebie tez i dla Franka

      Usuń
    2. Dziewczyny w łóżkach moich pociech ( wiek 12 i 7 lat) też przytulanek nie brakuje i tak jak mówisz Olu z wiekiem ich przybywa. A jeżeli chodzi o dorosłych to właśnie moja teściowa śpi od wielu lat z pluszowym łosiem :)

      Usuń
    3. Hihihihi słodko :-) a ten łoś to pewnie jakiś bardzo wyjątkowy prezent :-)

      Usuń
  3. Mnie już od dawna to nie dotyczy, ale to były wspaniałe lata, te góry pluszaków w każdym kącie! U mnie prezenty dostają tylko dzieci na tzw zajączka, i to raczej upominki niż wypasione prezenty. To taka radość widzieć dzieci jak się cieszą z niespodzianek!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Ty już masz mężczyznę w domku :-) u nas też i najlepsze jest to szukanie przez dzieci , ja mojej małej robię różne wskazówki , tropy po których dochodzi do zajaczkowego gniazdka :-)

      Usuń
  4. Moja córka już dawno wyrosła ze spania z misiami, teraz sypia z... telefonem, bo "jeszcze ktoś napisze" Chyba zdecydowanie bardziej wolałam jak spała z misiem, dużo milej było dla oka :))
    Buźka kochana!

    OdpowiedzUsuń
  5. a u nas tradycja zajączka jest i chłopcy będą szukać w ogrodzie koszyka ze słodyczami:-)
    zdjęcia łapek cudne:-)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  6. Przegapiłam! Przegapiłam post!
    Och jakie rozczulające łapeńki! ♥♥♥
    Miś jest przecudny - będzie pisk, będzie pisk radości :).
    Zeszyty i ołówki - kocham, ale skąd wzięłaś szary z fioletową gumką? To jeszcze z "minty"?
    To genialne, że te naklejki są wielorazowego użytku! Ile razy widzę Twoje okna, tak się trochę rozzłoszczam na te moje zielone i koniecznie zasłonięte. Powiesiłam niedawno (w myśl zasady, że gwiazdy nie tylko na ŚBN) dużą szarą gwiazdę w oknie, na co mój M. dzisiaj rzecze - co gwiazdkę sobie powiesiłaś, w oknie sobie powiesiłaś? Na co ja zrobiłam mu wywód o tym, jakby to było ładnie, gdyby wisiała na transparentnej szybie, a nie na białej zasłonie, zasłuchał się jakby był co najmniej zainteresowany hehe.

    Śliczny post. Buziaki Słoneczko ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. He , mój mały ( 8 lat :)) śpi z czterema miśkami :) Już mu zapowiedziałam , że jeszcze dwa , i będzie na podłodze spał bo przez misie dla niego miejsca nie będzie :) Dzieciaki !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oboje z mężem mamy jeszcze swoje misie z dzieciństwa... to znaczy, on ma małpkę :))) Mojej ponad 20 letniej córci, też kilka ulubionych pluszaków jest zachowanych na pamiątkę :))
    U nas jakoś zajączkowe niespodzianki nie przyjęły się, a szkoda, bo to świetna zabawa :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodkie dodatki:-) Nasz Maluch trochę mało "misiowy" jest, co mnie wcale nie cieszy, bo zniosłabym ich z miłą chęcią całą masę do domu hi hi:-)
    Pogodnych Świąt Kamilko!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  10. Pełnych miłości i rodzinnego ciepła Świąt ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń