poniedziałek, 14 marca 2016

Wielkanoc - dwa tygodnie przed...

blogerska rzeczywistość -
pieczenie baby i przygotowywania do wielkanocnego śniadania dwa tygodnie "przed".

Wszystko po to żeby może troszkę zainspirować, troszkę natchnąć tych, 
którzy nie czują jeszcze tego "klimatu".

Kiedyś pewna znana osobistość świata blogerskiego ;-) 
napisała, że jeżeli odwiedzającym bloga wydaję się, 
że przygotowanie aranżacji świątecznego posta to nic wielkiego , to są w błędzie,
 bo to tak samo jak autentyczne przygotowania do świąt.

Na te kilka minut oglądania (tyle zazwyczaj się poświęca na przeczytanie tekstu i obejrzenie zdjęć)
 składa się kilka godzin mojej pracy ,czasem nawet pół dnia i kawałek wieczoru,
 bo to co obejrzy się w te kilka minut, jakby rozebrać na cząsteczki to powstaje całkiem potężne do ogarnięcia zadanie. 

Trochę to smutne, ponieważ przez tą powierzchowność
 (powierzchownością jest efekt końcowy tej pracy - pracy której etapów się nie widzi) 
często czyta się opinie dość niesprawiedliwe, np. na temat postów sponsorowanych...
w zeszłym roku dostałam kilka nieprzyjemnych maili, ogólnie chodziło o to, że łatwo mi pokazywać coś jak się dostanie to "za darmo"...
Nie ma nic za darmo ! 

Jeżeli sklepy decydują się na podjęcie współpracy to nie dlatego, że chcą się "za darmo" pozbyć towaru,
 a dlatego, że to kolejna platforma reklamowa, punkt szerzenia informacji na temat marek i swoich sklepów, ale także zaufanie do blogera, bo przecież powierzają mu niejako wizerunek swojego sklepu.

Istotną rzeczą jest też wiarygodność blogera - myślę, że nie można mi braku tejże zarzucić. 
Pokazuję Wam Greengate, Ib Laursen i inne skandynawskie marki od początku istnienia bloga, 
jest on dzięki temu spójny i przejrzysty, a także (mam nadzieję) wzbudza zaufanie co do mojej osoby, że nie wciskam Wam kitu, a faktycznie całym sercem kocham te marki. 

A ile taki poniższy post sponsorowany kosztował tak naprawdę mnie ?

  •  zakup świeżych kwiatów
  •  składniki + czas na upieczenie babki
  •  zakup białych jaj i zrobienie z nich wydmuszek (płuca siadają ;-))
  •  "zabawa" z wycinaniem i sklejaniem papierowych motylków + zakup kolorowego bloku
  •  przesuwanie mebli (stół z krzesłami wjechał na środek kuchni, sofa i ława przesunięta do przodu żeby miec miejsce na cykanie zdjęć)
  •  znoszenie dóbr wszelakich, ustawianie, przekładanie  tego na stole, aranżowanie w taki sposób, żeby każdy element dobrze wyszedł na zdjęciu , czasami zanim zrobię zdjęcie ostateczne muszę kilkakrotnie zmienic kąt ustawienia jakiegoś przedmiotu żeby dobrze wyszło, także cykam i patrzę, jak jest źle to przestawiam, cykam i znowu patrzę
  •  takie samo"cykanie" i przestawianie w przypadku tej sesji zajeło mi godzinę z kawałkiem, samo układanie, znoszenie ,szuranie meblami, przygotowanie słoja z kwiatami (własnoręcznie pozbierane gałązki zaplecione w wianek i oplecione wokół słoja z kwiatami) to kolejna godzina (wyłączając spacer i zbieranie gałązek)
  •  po takiej sesji należy posprzątać ;-) czyli wszyskie rzeczy odstawić na miejsce, meble też

Czy to koniec ? ależ ! ;-)
  •  zrzucam wszystkie zdjęcia na komputer (czasem kilkadziesiąt) patrzę, wybieram, przebieram, kasuję
  •  jak już zdjęcia przejdą eliminację i zostaje z nich kilkanaście sztuk, to odpalam program do obróbki zdjęć - przycinam, poprawiam ostrość, rozjaśniam, dodaję ramkę oraz nazwę bloga
  •  jak już to zrobię układam zdjęcia w jakiejś sensownej kolejności, potem zabieram się za pisanie tekstu na blogerze (tak jak teraz ;-)) dodaję zdjęcia , na koniec linkuję przedmioty z tzw. posta sponsorowanego , czyli szukam go w danym sklepie, kopiuję link i wklejam go u siebie 

Jest jeszcze jedna kwestia, której nie można obiektywnie wycenić :
 wiarygodność , zdolności manualne, aranżacyjne ,styl i "oko" danego blogera.
 Kiedyś Magda mi tak ładnie napisała, że moje zdjęcia są tak charakterystyczne, że poznałaby je na końcu świata...i o to właśnie chodzi.

Także, tym osobom, które uważają,że bloger dostaje coś "za darmo" dedykuję dzisiejszy post, 
niech spróbują zrobić tak samo a potem się wypowiadają.


















Większość przedmiotów użytych w tej sesji znajdziecie w







- stojące jajo wielkanocne białe Greengate - klik
- zawieszki metalowe zajączki i jajka Maileg - klik
- metalowe jajo/puszka błękitna Maileg - klik
- porcelanowa filiżanka ze spodkiem Audrey Indigo Greengate - klik
- talerz porcelanowy Spot Pale Blue Greengate - klik
- łyżeczka porcelanowa Spot Pale Blue Greengate - klik
- cukierniczka Ib Laursen (dostępna różowa) - klik

55 komentarzy:

  1. Święta prawda. Blogowanie sponsorowane czy nie, wymaga wiele pracy i zaangażowania. Zdjęcia i aranżacja jak zawsze piękna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :-) Dziękuję Ci Marta bardzo :-*

      Usuń
  2. Święta prawda. Blogowanie sponsorowane czy nie, wymaga wiele pracy i zaangażowania. Zdjęcia i aranżacja jak zawsze piękna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku piękna sesja, piękne te zdjęcia ��Na pewno Kamilko włożyłas w tą sesje całe swoje serduszko i Dlatego tak piękne wyszła ��A sklep Ady ahojhome.pl polecam z czystym sumieniem jest rewelacyjny ��pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-* Zawsze w to co robię wkładam serce :-) Tak, ja też z czystym jak strumyk górski sumieniem polecam ten sklep :-) Ściskam

      Usuń
  4. Prawda, szczera prawda:) Zdjęcia wyszły piękne i mam nadzieję, że czujesz się usatysfakcjonowana. Pozdrowienia gorące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paulina :-) Gdybym nie była ,zdjęcia nie ujrzały by światła dziennego ;-)

      Usuń
  5. jak zwykle: majstersztyk! Same skorupki bez tej cudownej aranżacji nie mają takiego uroku.
    Ten bladobłękitny na Twoich zdjęciach wcale nie wygląda "blado".
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaszmi ;-) dziękuję :-* Bo ten pale blue właśnie taki nie jest , to po prostu błękitny a "pale" to bardziej pasuje mi do tych akwarelowych błękitów z serii Everyday GG , ten to jest wyblakły . Buziaczki

      Usuń
    2. Ja dziś "cykałam" jedno zdjęcie na Insta dwie godziny. Znam ten ból. Mój mąż tez zna ten ból:
      http://natemat.pl/164817,instagram-husband-wychodza-z-cienia-za-kazda-dziewczyna-na-instagramie-jest-taki-gosc-jak-ja

      Usuń
    3. Haha obejrzałam filmik i się uśmiałam, ale z dumą mogę powiedzieć , że mój mąż nie jest instagram husband :-) ja raczej wolę się go pozbywać kiedy robię zdjęcia ;-) Wczoraj np, podczas robienia powyższych zdjęć , włazil mi w kadr z głupią miną albo podkładał rękę :-)

      Usuń
    4. No tak :-) ten ból też znam.
      Bo my nie jesteśmy blogerki modowe i same robimy zdjęcia.
      Mój sie czasem pyta, mogeę to zjeść czy najpierw zdjęcie?

      Usuń
  6. Bardzo trafnie podsumowane..za każdym razem gdy czytam nieprzychylne komentarze na temat postu sponsorowanego lub zarabiania na blogu mam ochotę powiedzieć takiej osobie: skoro tak cię boli, że ktoś zarabia na tym co robi, spróbuj zrobić to samo! I wtedy się okaże ile to pracy. Sama zaczęłam prowadzić bloga i widzę ile czasu schodzi na zrobienie ładnej fotki itd., ja się tego dopiero uczę, więc tym bardziej zabiera to dużo czasu i to z różnym efektem:( A co do zdjęć to zgadzam się, że Pani zdjęcia są charakterystyczne i piękne:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamila - nie pani ,bardzo proszę :-) Wiesz, ja to odbieram jako bardzo szczególne wyróżnienie (że mogę te sesje sponsorowane robić) wiadomo, że wynagrodzenie za to jakieś jest, sama nie biorę za to pieniędzy,sama też nie wyszłam pierwsza z inicjatywą takiego rodzaju posta. Nie biorę wszystkiego jak popadnie, zależy mi na tym żeby osoby tutaj zagladajace nigdy się na sklepach ktore polecam nie zawiodły, żeby miały pewność super obsługi i towaru. Z pewnej współpracy zrezygnowałam ,po różnych perypetiach w kwestii porozumienia sie, słabej jakości przedmiotów, które miały być przeze mnie polecane, a mogłam przecież zatrzymać produkty , puścić posta i po sprawie...Tak, właśnie , jeżeli kogoś "boli" taki rodzaj współpracy niech zakasa rękawy i działa :-)
      Dziękuję Magda za ten głos :-*

      Usuń
  7. Pięknie!!!!!!! a ja zawsze myślałam że stół stoi na swoim miejscu bo to idealny kadr;))))) czuje dokładnie to co napisałaś, każde słówko i wiem ile się napracowałaś, ale Kamilko efekt jest super i oto chodzi!!!!!ja w sumie pierwszą część pracy lubię, nie lubię wybierania zdjęć ( wtedy mi czasami ręce opadają bo żadne mi się nie podoba). pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, stół na codzień stoi bardziej na lewo, na zdjęciach z poprzedniego posta , widać za nim ściankę z ramą i plakatem :-) a do dzisiejszych zdjęć został przesunięty na środek . Ja lubię absolutnie wszystko w robieniu zdjęć , aranzowaniu a potem wybieraniu , co nie u mniejsza, że się narobie czasem jak kon przy takich zdjęciach ;-)

      Usuń
  8. Piękna aranżacja stołu :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Pozdrowienia

      Usuń
  9. Piękne fotki.
    Też bym chciała zarabiać na życie takim pięknem :)ale..... zarabiam innym - pracuję na pięknem wnętrz młodych ludzi.
    Kamila, masz filiżanki z Iba? Te duże. Zastanawiam się jak się trzymają "w ręce" i czy ogólnie są ok. Nie wiem, czy czytałaś u mnie, że otworzyli mi w mieście stacjonarny sklep z GG :) I będzie też Ib i Kate Alice jest :)
    Buziaki wielkie ,#

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na końcu miało być <3 :)

      Usuń
    2. Dzięki...też byś chciała ? ale to się chyba nie tyczy mnie, bo ja na blogu akurat nie zarabiam :-) No i jak Ci się z tym upiekszaniem wnętrz młodych ludzi udaje ?
      Miałam, ale w kolorze miętowym i różowym i część wydałam a część sprzedałam , bo już mi te kolory nie pasowały, dokupie sobie kiedyś białe . Dla mnie te filiżanki są piękne ,są ciężkie ,to wszak kamionka i to konkretna , gruba, super uzupełnienie do talerzyków deserowych. Buziaki

      Usuń
    3. Jak mi idzie? To zależy na jaki grunt trafia to, co mówię i robię - głosy rodziców są pozytywne, że dzieci się zmieniają po moich zajęciach - to dla mnie najpiękniejsza nagroda. Więc chyba jest OK :))
      Właśnie się zastanawiam nad kupnem tych filiżanek - jednej :)
      A co do postów sponsorowanych, to ja nie do końca się orientuję wiec też nie wypowiadam. Ale pytanie mam - czy rzeczy do takich postów kupujesz czy dostajesz? Tak z czystej ciekawości pytam.

      Usuń
    4. No to będziesz wiedziała po zakupie jednej czy chcesz więcej :-) one są bardzo dekoracyjne , zresztą wszystkie naczynia z serii Mynte są przepiękne i bardzo charakterystyczne, warto je sobie zbierać. Dla mnie Ib jest świetnym uzupełnieniem GG. Bardzo często zestawiam te naczynia że sobą .
      Reklamowane rzeczy to moje wynagrodzenie za wykonaną pracę, czyli reklamę na blogu

      Usuń
  10. Aj, ludzka złośliwość nie zna granic i wcale się nie dziwię Że czasem takie maile podnoszą ci ciśnienie :) Mnie też by podniosły... Nikt chyba tak nie zrozumie blogera jak drugi bloger... Zamieszczenie posta to ogromna praca , którą opisałaś od A do Z , a sam post to dla nas wielka radość że możemy przekazać innym swoje pomysły na aranżację wnętrz, osoby które tego nie rozumieją i nie dostrzegają tej ładniejszej strony posta , nie powinny WCALE korzystać w takim razie z neta, który jest jest bazą inspiracji, pomysłów i wiedzy . Skoro zatem internet nie zaspokaja rządnych wiedzy , ładnych zdjęć , to po jaką cholerę ja się pytam wcale do niego zaglądają ? Internet to relacja oko - mózg; oko lubi ładne zdjęcia, potem mózg trawi co oko zobaczyło i następują być może w wyniku tego zmiany w naszych domach, w naszych przedsięwzięciach. I O TO CHYBA CHODZI wszystkim blogerem, jakiś zawsze przyświeca cel blogerom. Wszystko na plus dzięki naszym postom. Mnie codziennie ktoś pyta o rade w sprawie malowania mebli, jaka farbą, a nawet jak urządzić salon , i nikt mi za to nie płaci , odpisuję ludziom poświęcając swój czas i cieszę się że swoją wiedzą mogę komuś pomóc , takie chwile są bezcenne . Zatem tylko ktoś mało kreatywny i mający niskie poczucie własnej wartości , pisze takie rzeczy na temat postów sponsorowanych. I bez dwóch zdań - internet to inspiracja, baza pomysłów i wiedzy , a nie narzędzie służące do obrażania i nękania innych .
    Kami , aranżacja cudna i mnie najbardziej spodobał się (oprócz GG ofkurs) , pomysł z gałązkowym kółkiem , super pomysł :) Jednym słowem , kończę, jestem zainspirowana i mega szczęśliwa że mogłam po raz kolejny oglądać Twoje cudne zdjęcia :) Buziak , pozdrawiam moooocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Matyldo , ale się rozpisałam hihi :)

      Usuń
    2. Emi, wiesz co mi najbardziej podnosi ciśnienie ? to , że ktoś dostaje jakąś treść i dobre (mam nadzieję ) zdjęcia , może też się poczuć zainspirowany (bardzo bym chciala) dostaje pakiet zdjęć przedmiotów z prawdziwego, "żywego" domu, dostaje namiary na sklep, gdzie te przedmioty może kupić, dodam , że namiary dostaje na sklepy które wielokrotnie sama sprawdziłam jako klientka i jestem bardziej niż spokojna ,że jak zrobi w nich zakupy to będzie się czuł dopieszczony i zadowolony i taki ktos zamiast skupić się na tym , skupia się na...właśnie, na czym ? na zawiści ? Jeszcze tego brakowało żebym się musiała przed kimś spowiadac z tego co mam i na co zapracowalam...szok !
      Gałązkowe kółko - super prosta i darmowa dekoracja a jakże efektowna :-)
      Buziaki :-*

      Usuń
    3. I tu tkwi problem , bo ja też nie rozumiem ludzi którzy wszystkiego zazdroszczą i omijam takowe osoby z daleka , to wszystko co mamy to efekt naszej pracy i dobrego gospodarowania budżetem domowym , wydaje mi się :) I dla polepszenia humorku : własnie siedzę oglądam gazetki i promocje świąteczne co by tu zaoszczędzić na nowe skorupki hihi :) Kobieca natura ...

      Usuń
    4. Wiesz Emi, ja nawet nie wnikam w to co kieruje takimi ludźmi, niech oni sami sobie się przypatruja i rozliczają...hihihihi to trzymam kciuki co by jak najwięcej na cudne skorupki zostało :-)

      Usuń
  11. A guzik kogoś obchodzi czy zarabiasz czy nie, Twoja sprawa. Ludzie to tacy zazdrośni są i zawistni jak jasna cholera. Nic się nie przejmuj, rób swoje i jak najczęściej bo ja chłonę jak gąbka Twoje zdjęcia. Uwielbiam Twojego bloga i mogłabym tak wiesz...cały czas oglądać :)))
    Uściski
    P.S. Stół z zawartością jest obłędny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Beti, niby nikt nie zmusza do prowadzenia bloga , ale od początku polecałam sklepy, które uważałam za godne polecenia i robiłam to tak po prostu, i te sklepy zyskiwały na tym, jeżeli pojawiła się propozycja współpracy , dzięki której ja też coś z tego mam, i nie mam "za darmo" to dlaczego nie ?
      Robię swoje Betuś,dopóki starczy sił i kreatywności :-)
      Buziaki kochana

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia i bardzo wartościowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wbrew pozorom i wbrew tym, którym się wydaje, że posty przygotowuje się w ciągu pięciu minut-blogowanie to kawał solidnej pracy, o ile oczywiście ktoś traktuje je poważnie i szanuje czytelnika:-)
    Piękna sesja Kamilko!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby powstawały w pięć minut to dziennie byłoby ich tutaj z dziesięć ;-) dziękuję Kasiu, buziaczek

      Usuń
  14. nie jestem blogerką, ale jak najbardziej popieram...sesja super, pozdrawiam, lidia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia (uwielbiam to imię , mam koleżankę Lidkę i to taka pozytywną osoba ze zawsze to imię mi się miło kojarzy ) tym bardziej jestem Ci wdzięczna za ten komentarz, że dostrzegasz coś więcej :-) Pozdrowienia

      Usuń
  15. Twoje kadry są cudowne jak zawsze :-) Chyba tylko bloger zrozumie blogera. Domyślam się, ile pracy kosztowało Cię zrobienie takiej aranżacji. Rozkładanie wszystkiego i sesja, sprzątanie i obróbka zdjęć, do tego tekst... tak, to potrafi zająć mnóstwo czasu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :-) Myślę że tak , masz rację , bo ktoś kto nigdy się tym nie zajmował nie jest w stanie tego zrozumieć ile to jest pracy i jaki pochłaniacz czasu. Czas poświęca się nawet po publikacji , bo ważne jest dla mnie odpowiadanie na pozostawione komentarze , choćby było ich nawet ze sto :-)

      Usuń
  16. Kamila dobrze napisałaś. To kawał pracy. My z Twojej pracy jesteśmy bardzo zadowoleni. Dziękuję. Pięknie wyszło! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ada, sama o tym doskonale wiesz,a Ty masz o wiele więcej rzeczy do pogodzenia,bo i sklep i rodzina i platformy społecznościowe do ogarnięcia i wszystkie te rzeczy których też nie widać , a są czyli wybieranie i skladanie zamówień,rozpakowywanie i układanie w magazynie towaru, obsługa sklepu online i pakowanie (od samego wymieniania się spocilam ;-))A to przecież tylko ułamek...Również dziękuję :-*

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Ada :-) (dwie Ady obok siebie, tego jeszcze nie było ;-)) Ta wiosna to sobie żarty chyba stroi bo u nas dzisiaj po południu padał deszcz że śniegiem :-)

      Usuń
  18. Za tego posta uwielbiam Cię jeszcze bardziej:-*** 100% świętej racji;-) Każdy z nas wie ile to wszystko zajmuje czasu. Twoje zdjęcia są zawsze mega dopieszczone i poznaję je wszędzie:-)
    Ściskam mocno:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, Karolinka dziękuję :-* Ja też Ciebie mocno ściskam kochana :-)

      Usuń
  19. Znowu odważnie podjęłaś trudny temat, brawo! Można nie potrafić robić pięknych zdjęć - nie mieć warsztatu, talentu, sprzętu i/lub słońca, ale każdy post wnętrzarski (i nie-wnętrzarski też) to jest kupa pracy, wiem to i ja, ba - czasami nawet zdjęcie na IG wymaga niezłej roszady w przestrzeni, 20 poprawek, 40 cyknięć, delikatnej obróbki, a co dopiero szereg zdjęć, gdzie są szerokie kadry. Szereg tak dopracowanych jak u Ciebie aranżacji. Ja tu wchodzę i widzę ogrom tej pracy, tego talentu, zaangażowania, pasji, oddania, wierności i uczciwości i wręcz życzyłabym Ci, żebyś naprawdę mogła z tych sesji żyć... bo umówmy się z wymiany na produkty - ciężko.
    Ja tu wchodzę zawsze bezwględnie ze świeżą kawką, po to, żeby się nasycić pięknymi obrazami i ZAWSZE wychodzę z lepszym humorem, często zainspirowana, a nie zliczę ile razy zobaczyłam u Ciebie jakiś produkt, w którym się na zabój zakochałam, a który w sklepach albo wydał mi się taki sobie lub nawet go nie zauważyłam. Wykonujesz kawał świetnej roboty. Ludzie, a chyba szczególnie Polacy, mają generalnie wieeelki problem z tym, że bloger czy youtuber śmie zarabiać w ogóle cokolwiek albo lokować produkty. Coś co jest zupełnie naturalne na zachodzie - u nas jest opluwane, bo my jesteśmy jeszcze strasznie z tyłu ...
    Ja dziękuję za kolejną cudowną sesję ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zjadło mi fragment o tym, że czytelnicy powinni doceniać to, że mają te sesje, te inspiracje - za darmo, a nie linczować autorów, którzy coś z tego mają. Zachód wie, że za talent i pracę trzeba płacić (i to kolosalne sumy, a nie - kilkoma produktami), Polska jeszcze się tego nie nauczyła. Na szczęście są chlubne wyjątki :). To chyba już wszystko.

      Usuń
    2. Sama wiesz jak długo mnie ten temat uwierał :-) Nie będę ukrywać ,że każdy post to masa pracy,zresztą sama o tym doskonale wiesz.
      Chciałabym żeby wszyscy tu zagladajacy tak czuli jak Ty :-) bo to cudnie mieć tego świadomość, że się podoba, że komuś tu u mnie dobrze. Zachód jak zwykle dużo do przodu - niestety :-(

      Usuń
  20. Ach Kamilko ten tekst śmiało mogłabym skopiować do siebie, zaoszczędziłabym sporo czasu przy przygotowywaniu mojego dzisiejszego wpisu ;))). Dzisiejsze dekorowanie świątecznego stołu... eh, komu jak komu, ale tobie nie muszę tłumaczyć.
    Twoje zdjęcia jak zwykle cudne, mam nadzieję, że kiedyś opanuję ten mój nowy sprzęt i przynajmniej w minimalnym stopniu zbliżę się do twojego poziomu. Ale jedno jest pewne, twoje zdjęcia jak pisałaś są nie do podrobienia. Gdy w pośpiechu przewijam IG z rozpoznaniem twojej fotki nie mam najmniejszego problemu. Wielki szacun i buziol dla Ciebie, cmok :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betuś, tak, widziałam Twój post i absolutnie nie musisz mi tłumaczyć ile to pracy kosztowało . Kochana ale Ty się nie musisz do mnie zbliżać bo zdjęcia są super !tak trzymaj !Och, ja mi się ciepło zrobiło od tego ostatniego zdania . Dziękuję, buziak

      Usuń
  21. Kamilko cudowna sesja :)produkty cudowne i jeszcze pokazane w tak piękny i subtelny sposób:)Brawo , brawo, brawo :)Ilekroć zaglądam na Twojego bloga ( a robię to przynajmniej raz dziennie ) buzia mi się sama uśmiecha :) :)Działaj nadal, bo robisz to idealnie ! Zawsze myślałam, że prowadzenie bloga to same przyjemności.Teraz kiedy wrzucam fotki na instagrama ( tylko jedno i czasami ,aż jedno) wiem ile muszę czasem się naustawiać , przestawiać i dekorować , żeby zdjęcie wyszło w miarę ładne. A Ty jeżeli robisz całą sesję to dopiero jest PRACA ! Doceniam pracę blogerek , wiem że nic łatwo nie przychodzi. Rób dalej swoje i częstuj nas tymi cudownymi fotkami :) Duża buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleczko kochana, dziękuję Ci :-* No widzisz, czasem coś nam się wydaje, a dopiero jak sami tego spróbujemy to wychodzi , że tak łatwo nie jest :-) Dziękuję raz jeszcze słoneczko :-)

      Usuń
  22. super świąteczna aranżacja zapraszam w moje skromne progi http://hogata-filcowe-cudenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękne zdjęcia i ta delikatność błękitu na nich jest zachwycająca.Ja w tym roku mało dekoracji mam ale za to nadrabiam żywymi kwiatami taka mała zmiana:)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) bo kwiaty to dekoracja sama w sobie. Pozdrowienia

      Usuń