poniedziałek, 22 lutego 2016

coś dla myśli coś dla brzucha...

to najpierw coś dla myśli...

Co jakiś czas natykam się na blogach na protesty, opinie na temat uporządkowanych wnętrz, 
które wg. innych są pozorowane, udawane, pozbawione życia, nierealne.
 Są też hasła typu :  "pokaż mi swój bałagan, a uwierzę, że mieszkasz w prawdziwym domu, 
a nie katalogowym wnętrzu".

 I teraz pytanie : czy naprawdę tak trudno jest uwierzyć, że ktoś lubi porządek ?
 Czy powyższe opinie to zdanie sfrustrowanych pań, które szukają usprawiedliwienia dla swojego mało uporządkowanego życia i bałaganu ? 

Dla nich bałagan oznacza "życie" 
dla mnie to stan, który doprowadzam do normalności - porządku.

 Dlaczego dobrze zorganizowane kobiety oskarża się o fałsz i kreowanie nierealnej rzeczywistości ? 
Co nierealnego jest w czystym, zadbanym domu ???

Dlaczego przemyślane wnętrza , na które każdy z nas pracuje, 
na które często składają się różnego rodzaju wyrzeczenia, 
wnętrza w których jest nam dobrze tak jak jest, są żle odbierane ? 
Dlaczego posądza się takie blogi o kreowanie nierealnego świata ? 

Jeżeli te panie poczują się lepiej na widok sterty nieumytych naczyń to problem tkwi w nich samych...może zamiast tak sie frustrować na widok zadbanych domów należy bliżej przyjrzeć się sobie ?




To teraz coś dla brzucha :-)


 lubicie kaszę ?
 jeżeli nie macie do niej przekonania to polecam wypróbować ten przepis 
- kasza zniknie w morzu innych smaków :-) 

Jedyne co modyfikowałam w powyższym przepisie to dodanie dwóch starkowanych ząbków czosnku w czasie podsmażania kurczaka, biała fasola zamiast czerwonej oraz wydłużenie gotowania pod przykryciem do 20 min.



UWAGA ! zatkajcie nosy ;-) ten serek jak mocno śmierdział tak dobrze smakował :-)




Jak widzicie Indigo już się zadomowił. 
Siedzisko Sally Indigo pasuje idealnie do fotela Byholma, 
a dywanik z tej samej serii co siedzisko dopełnia całości. 

Dywanik 60/90 cm. - wielkość idealna i jako dywanik salonowy i jako dywanik kuchenny,
sprawdzi się tak naprawdę wszędzie, i na przedpokoju i w sypialni i w łazience.
 Jest gruby, mięsisty, piękny i  w świetnej cenie ! 
Z tego co wiem dostępny wyłącznie w pogodnewnetrza.pl , o tu klik




 Obowiązkowo do kaszotta po meksykańsku dodajcie na koniec świeży szczypiorek, kolendrę, 
ser i awokado, mix tych wszystkich smaków jest niesamowity. 

Smacznego kochane :-)






talerz głęboki (biały) Ib Laursen - klik
kubeczek (szary) Ib Laursen - klik
dzban biały Ib Laursen - klik



30 komentarzy:

  1. Kamilko !
    Jak zwykle się nie zawiodłam! Jest cudnie! Bardzo dobrze że podjęłaś ten temat! Nie wyobrażam sobie jak mogłabyś zapraszać nas - czytelników na swojego bloga i zaserwować nam bałagan na zdjęciach! To byłby brak szacunku dla nas.Tak, jak zdecydowanie wolę odpoczywać gdy wokół jest porządek , tak pragnę także oglądać piękne wnętrza. Zawsze staram się, aby w domu wszystko było na swoim miejscu.Aby mój syn dorastał w porządku i czystości. Przecież to kim będzie w życiu , w dużej mierze zależy od wychowania.Ale dość o tym! Twoje zdjęcia są cudne! To jak potrafisz uchwycić detale, to jest mistrzostwo świata! Podziwiam Cię za to! Piękne to sally indygo i powiem Ci, że ja na pewno też się skuszę na elementy tej serii.Dziękuję Ci za to , że prowadzisz tak pięknego i eleganckiego bloga! To uczta dla oka i ducha:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleczko najkochansza , zwróciłaś uwagę na bardzo ważną kwestię, na okazywanie szacunku dla czytelnika (chociaż unikam tego określenia, bo dla mnie osoby odwiedzajace ten blog to ktoś więcej, znam Was przecież w dużej mierze i lubię bardzo, każda osoba to jak dobry znajomy czy wręcz przyjaciel) i TAK masz rację , pokazywanie estetycznych zdjęć , porządku to też szacunek, zresztą każdy blog ma swój profil , jedni lubią wokół dużo przedmiotów inni to minimalisci , ale nie można mówić , że Ci u których brakuje bałaganu to ludzie którzy coś udają czy kreują, że u nich życia nie widać prawdziwego...
      Ula, bardzo Ci dziękuję za tyle ciepłych słów, serce rośnie :-*

      Usuń
  2. Kamilko dzięki za ten wpis. Wreszcie ktoś o tym napisał. Podobnie jak ty, uwielbiam porządek. Nie potrafię funkcjonować w bałaganie. U mnie, każda rzecz ma swoje miejsce i nie uważam tego za jakąś przesadę. Ułatwia to życie nie tylko mi, ale i całej rodzinie. Nie rozumiem dlaczego uporządkowane życie ma być gorsze. To że jest czysto nie znaczy, że jest sztucznie. To tak jakby stwierdzić, że w niezadbanym domu, nikomu na niczym nie zależy.
    Co do poduchy to dzięki za inspirację. Pożyczyłam (na wieczne oddanie) fotel byholma od Sary i tak się właśnie zastanawiałam jakie odzienie mu zafunduję na letnie dni 😄.
    Ściska Cię mocno Beti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betuś, uwierał mnie ten temat, kiedy kolejny raz trafiłam na "apel o prawdziwe wnętrza". Wszystko się zgadza, w poukladanym i uporzadkowanym domu lepiej się funkcjonuje. Mnie najbardziej zastanawia to piętnowanie osób , które lubią aranzowac i pokazywać swój dom w określony sposób.
      Pozyczylas fotel na wieczne oddanie :-) fajne :-) Odzienie idealnie pasuje do Byholma, tak mi poradziła dam_rade i tak już zostalo :-)
      Też Cię ściskam :-*

      Usuń
    2. Mnie też ten temat "uwierał" Kamilko i zabrałam już raz głos w dyskusji w związku z nim. Zupełnie nie rozumiem tego trendu i faktu, że wielu osobom przeszkadzają poukładane i wystylizowane zdjęcia i wnętrza. Dla mnie to przyjemność pokazać piękne przedmioty w niebanalnej stylizacji, co przede wszystkim podziwiam u Ciebie. Co to za sztuka zrobić zdjęcie np. brudnego kubka IBL w zlewie i na Boga-kto by chciał to oglądać? I po co? Ładne zdjęcia inspirują, są chwilą oddechu i oderwania od szarej rzeczywistości. A porządek-to podstawa, tutaj nie ma wogóle nad czym dywagować:-)
      Buziaki przesyłam

      Usuń
    3. Kasiu, otóż to! Myślę że można też pod ten temat podciągnąć inny (ale nie będę kolejnego wątku roztrząsać).
      Najważniejsze powinno być to, że każdy blog ma swoją stylistykę , sposób na życie, swoje pasje i marzenia, swój porządek i swój bałagan,blogosfera jest naprawdę ogromna, zawsze można wybrać inny blog, ale po co za plecami obrabiać te które nam się nie podobają ? po co te apele o autentyczne wnętrze ? masz z tym problem ? pokaż to sam , załóż bloga i pokazuj zdjęcia "autentycznych" wnętrz , wypełnij "lukę".
      Buziaki Kasiu :-*

      Usuń
  3. no zgłodniałam;-)
    Lubię porządek i się go nie wstydzę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko już w domku po urlopie na Cubie ? Ciężko było się zaklimatyzować w tej naszej szarzyźnie ?
      Ja też nie, wręcz przeciwnie :-)

      Usuń
  4. Oj i ja uwielbiam porządek , i nie rozumiem pań które nad nim nie umieją zapanować . Z lenistwa przypuszczam ... Zresztą życie w brudzie i bałaganie to chyba nic przyjemnego, i ta wieczna frustracja gdy ciągle czegoś nie można znależć ...bleee nie dla mnie . Ja tak nie umiałabym żyć . A Tobie kochanie pochwała za cudne zdjęcia :) I porządek hehehe :) Buziak pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emi, ja różne rzeczy potrafię zrozumieć , ale szydzenie z domów, ktore sa ładne, zadbane, przemyslane i nazywanie ich sztucznymi na podstawie braku "kabli na wierzchu" :-) to tego już zrozumieć nie potrafię. Dziękuję Ci kochana bardzo i za cudne zdjęcia i za docenienie porządku ;-) Buziak

      Usuń
  5. Cudownie jest ... ♥ Czuję, że jeśli nie kupię tego dywanika będę żałować jak kilku rzeczy, które umknęły mi sprzed nosa i nigdy więcej nie pojawiły. Wypłato przybywaj! Dywaniku - czekaj! :-)
    Kasze lubie bardzo, niestety nie mamy tu pęczaka, ale pewnie dałoby się zastąpić go czymś innym ... lubię też bardzo pszenicę łamaną. I z nią wypróbuję przepis na pewno! A co to za syr :) śmierdzący?
    Co do posiadania i pokazywania bałaganu. Porządek to stan umysłu i kwestia organizacji. Albo to masz albo nie, albo potrafisz albo nie potrafisz. Jeśli nie potrafisz - nie miej pretensji do innych, którzy potrafią ;) i nie wyzywaj ich wnętrz od katalogowych. Mam strasznie mało czasu, a jednak - mam porządek. Im większy mam porządek, tym bardziej jestem zorganizowana. To naprawdę działa w obie strony. Do zdjęć "upycham" jeszcze bardziej, każdy kabel też. Po co pokazywać światu bajzel? To jakby na blogu modowym - modelka prezentowała poplamione ubranie. Żeby było naturalnie?! Myślę sobie też, że niektóre osoby mylą bałagan z zagraceniem. Może i mają porządek, ale go nie widać spod sterty gratów, przydasiów i bibelotów na każdej możliwej powierzchni poziomej i pionowej ;-). Less is more. Mnie zagracenie i bałagan dezorganizują, wprowadzają poczucie zagubienia i skołowacenia. Nie chce mieć bałaganu, nie mam (poza krótkimi momentami w ciągu dnia) i nie zamierzam pokazywać. Temat też mnie uwierał, dobrze, że go poruszyłaś, brawo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nic nie mówię , bo wystarczająco zachwalilam już ten dywanik :-) ale masz rację, będziesz żałować jak go nie kupisz :-)
      Myślę że pszenica też da radę :-) Syr smierdzacy to ser z mleka owczego.
      Zgadzam się co do porządku z Tobą w całej rozciągłości :-*

      Usuń
  6. Dobry komentarz, też nie rozumie takich opinii choć szczerze powiem że nie jestem perfekcjonistka w sprzątaniu ( lubię porządek ale zdarza mi sie czasem machnąć ręką) ale podziwiam takie osoby i lubię od nich "ściągać"różne tricki. Myślę że mojej przyjaciółki nikt nie pobiję, u niej w lodówce mozzarella stoi na baczność:)))) a szafa z ubraniami to arcydzieło, i podziwiam ja za ten perfekcjonizm bo po prostu mi to odpowiada i pracuję nad sobą;))))) a zdjęcia Kamilko są cudne!!!! Pięknie kadrujesz, mi to jakoś nie wychodzi. Wczoraj zasnęłam na sofie i nie dotknęłam tableta wogóle, ciężki poniedziałek. A takie dania uwielbiam, kasza jest super, awokado kocham, idealne danie na te porę roku! Pozdrawiam i buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, tu nawet nie chodzi o perfekcjonizm w sprzątaniu a o posądzanie osoby które mają porządek o to że pokazują nieprawdziwe, pozowane wnętrza i o zdanie że wyglądają jakby nikt w nich nie mieszkał ....to przykre po prostu.
      Ale co Ty opowiadasz że Tobie nie wychodzi kadrowanie ! wychodzi, wychodzi. Oj, te poniedziałki czasem potrafią dać w kość tak ,że od razu ma się ochotę na piątek :-) Buziaki kochana

      Usuń
  7. I ja nie umiem odnaleźć się w bałaganie...ale myślałam, ze większość z nas tak ma ;))) Zaskoczyło mnie to , że ktoś, gdzieś, narzeka na porządek i chwali bałagan. Kurczę, aż żałuję, że nie trafiłam na takiego posta, bo z ogromną ciekawością bym go przeczytała i zapoznała się za argumentami zachwalającymi bałagan :))
    Dla mnie pokazywanie zabałaganionego wnętrza, to brak szacunku dla gości, tak samo jak zapraszanie kogoś do brudnego domu. Przecież chyba nikt nie zaprasza przyjaciół na kawę do kuchni, w której w zlewie piętrzą się brudne gary, albo gdy w salonie leży rozbabrane na fotelu pranie, zdjęte ze stojącej w kącie suszarki.
    Kasze bardzo lubię i często w domku podaję . Z przepisu skorzystam z wielką chęcią, ponieważ poszukuję pomysłów na urozmaicenie kaszowego menu :) Dziękuję za pomysł :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie jednak nie większość skoro nie tylko ja ale też wyżej komentujące osoby natrafiły na takie komentarze. Argumentami zachwalajacymi bałagan był autentyzm , podobno estetyczne , uporządkowane wnętrza są go pozbawione :-) Kwestią nie jest sam bałagan w sobie, ja też go miewam, ale o tym już pisałam wyżej.

      Dokładnie jest tak jak piszesz , zgadzam się.
      Kwestia smaku proponuje świetne przepisy a co najważniejsze takie które są pyszne i zawsze wychodzą :-) Pozdrowienia :-)

      Usuń
  8. U mnie nie zawsze panuje porządek, ale w końcu mam dwójkę małych dzieci. I męża ;-) W związku z tym na okrągło sprzątam, bo lubię porządek; wariuję, jeśli jest inaczej. Zresztą jestem zodiakalną panną haha. Dla mnie to jest coś naturalnego i dziwię się, że dla kogoś to właśnie nie jest normalne.
    Kadry jak zwykle cudne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana i za zdanie w tej sprawie i za komplement, miłego dnia :-)

      Usuń
  9. Sorry ale wolę mieć wszystko poukładane pod linijkę niż syf w każdym kącie! Lubię porządek i to bardzo, mój mąż czasem mówi, że mam z głową nie po kolei, bo wiecznie łażę i coś poprawiam, wycieram ale nie ukrywam, że mam też taki dzień,kiedy macham na wszystko ręką, bo po prostu nie mam na sprzątanie siły. Nie wyobrażam sobie jednak, bym miała zrobić zdjęcia z tego "luźnego" dnia i wrzucić mój bałagan na bloga. Czym się wtedy zachwycać, do czego wzdychać? Zdecydowanie bardziej wolę ład i porządek i piękne zdjęcia :))
    Kaszę bardzo lubię i mogłabym jeść w sumie każdego dnia! Twoja wygląda bardzo apetycznie :)

    Pozdrowionka kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betuś, pewnie że czasem się nie chce ruszyć ani ręką ani nogą, to też jest potrzebne ,ale czy wtedy leci się po aparat i pstryka zdjęcia balaganowi żeby pokazac na blogu że faktycznie mieszkasz i żyjesz w swoim domu ? prawda ? :-)
      Wypróbuj przepis :-) Buziaki wielkie

      Usuń
  10. Jak tak czytam Wasze komentarze i wpis Kamci i pretensje tych pań to chce mi się powiedzieć jedno - ludzie! czasem każdy ma w domu bałagan! Mniejszy lub większy, ale ma! Dla jednych bałaganem będzie łyżeczka na blacie i nieumyty talerz plus torebka odłożona nie tam, gdzie trzeba, a dla innych to naczynia w zlewie z 3 dni, góra prania przed pralką i koty panoszące się na podłodze! Nie wierzę, że można mieć zawsze idealnie czysto w domu. Ale przecież nikt nie chce tego pokazywać (kiedyś Asia z My litle white home napisała takiego posta z odpowiednimi zdjęciami). Tak jak napisała Agness - zapraszamy ludzi do czystego domu. Jak robię zdjęcia to czasem mam za plecami suszarkę z praniem - musi stać w pokoju, bo nie ma innej opcji - ale przecież nie będę jej pokazywać :)) Jedni lubią minimalizm i co się da chowają (wtedy przestrzeń jest bardziej uporządkowana), inni lubią mieć wszystko na wierzchu (co nie znaczy, że mają bałagan, bo każda rzecz ma swoje miejsce). Ja mam trochę tak i trochę tak :) W sypialni mam dużo na wierzchu - głównie książki :) Ale wiem, że jeśli zdecyduję się na wakacyjny remont też większość mebli będzie otwarta :)) Tak mam i już.
    Kwestia porządku to też kwestia kultury i umiejętności organizacji. Ja jestem nauczona, że trzeba dbać o porządek i tak staram się żyć. Każde sobotnie sprzątanie to niemal świętość :)
    NO, to ja tyle w tym temacie.

    Buziaki.
    A przepis z pewnością wykorzystam. Wygląda apetycznie. Wczoraj za namową przyjaciółki założyłam sobie konto na Kwestii smaku :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Madziu, tak , racja, oczywiście , że każdy miewa w domu nieporzadek,i to, że nie pokazuje brudnych garow, nie oznacza że ich nie miewa, to , że jak wspominałaś, nie widać suszarki nie znaczy że nie robi się prania itd. tylko jaki sens to pokazywać ? przecież to się rozumie samo przez się !

    Wykorzystaj przepis, jest pyszny, ja dzisiaj robiłam zupke curry z jarmuzem (bez jarmuzu , za to z batatami) wyszła obłędna ! Kwestia smaku dla mnie ma najlepsze przepisy. A zobacz sernik miodowo-cynamonowy na pierniczkach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu. kusisz :) sernik powiadasz :) Brzmi pysznie!!

      Usuń
  12. Uh, gdzieś mi wcięło komcia.
    Lubię porządek, lubię pusto na blatach. Nawet napisała do mnie dziewczyna, że bloga pisze fajnego, ale zdjęcia są zbyt artystowskie a ona lubi sobie Prawdziwe Mieszkania pooglądać. A jak ktoś pyta, czy naprawdę mam tak w mieszkaniu posprzątane, to...tak, przeważnie mam porządek. Bo wieeeele lat czekałam na ten dom.
    P.s. Kaszotto to bdb pomysł, zamierzam wykorzystac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe mieszkania...no właśnie , i tu jest mój ból - dlaczego takie osoby zakładają , że takie mieszkania nie są prawdziwe ???
      Wykorzystaj , pyszne jest i jelitka bardzo po tej fasoli pobudzone ;-)

      Usuń
  13. Też należę do tych porządnickich i może przy dwójce dzieci muszę się nieźle nagimnastykować żeby ten stan rzeczy utrzymać, ale staram się bo kocham mój dom i chcę się czuć w nim dobrze. Przepis świetny, z pewnością go wypróbuję, a do tego prezentuje się cudnie. mniam. :) A Twój kolor indygo wygląda nieziemsko. :) Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, z dwójka dzieci to się trzeba nagimnastykowac podwójnie :-) ale prawda taka , że jak jest się mamą , żoną, ma się etat poza domem lub w domu , to kluczem do sukcesu jest dobra organizacja i chęci ale też nawyki, które w krótkim czasie tak domownikom wchodzą w krew , że staje się to czymś normalnym i wtedy też tej pani domu jest latwiej .
      Będzie tego indiga więcej :-) Pozdrowienia :-)

      Usuń
  14. Bałagan jest pojęciem względnym, dla jednych to nieumyte naczynia w zlewie, a dla drugich dwa tygodnie bez odkurzania są do przeżycia. Natomiast to, że ktoś pokazuje na zdjęciach tylko porządek to nic złego, po co chwalić się śmietnikiem, sama przyjemność oglądać ładne i uporządkowane wnętrza... przynajmniej dla mnie. A sprzątanie wbrew pozorom nie zajmuje dużo czasu jak się to robi w miarę na bieżąco :)
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiko , wszystko się zgadza :-)
      Miałam bardziej na myśli to, że niektórzy nie potrafią zrozumieć , że w uporzadkowanych , poukladanych , białych :-) wymuskanych domach czy mieszkaniach też toczy się życie, w tych minimalistycznych kuchniach też się gotuje , na bialych sofach też się siedzi, że to nie muzeum czy mieszkanie spełniające rolę aranżacji na bloga :-)
      Pewnie, jak się dba o porządek regularnie to łatwiej bałagan opanować ,racja. Ja też Ciebie cieplutko pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. hej kochana poszłaś dziś ostro ale rozumiem Twoje oburzenie;) nam w domu trzech facetów ale o dziwo porządek:) gdy wpadają znajomi czasem się dziwią i myślą, że sprzątane specjalnie dla nich ale odp.że wystarczy ogarniać podstawowe rzeczy na bieżąco.
    wiadomo że chłopcy czasem coś rzucą w prawo czy w lewo gdy się bawią ale można nad tym zapanować. pozdrawiam z mojego w miarę poukładanego świata;)

    OdpowiedzUsuń