niedziela, 29 marca 2015

jeden z najpiękniejszych zapachów określających słowo : DOM...

 mowa o zapachu chleba - pieczonego w domu, roznoszącego zapach kojarzący się z ciepłem, morzem miłości i uczuciem bezpieczeństwa. Ten chleb, prawdziwy, z domowego zakwasu, wyrabiany własnymi rękoma to niestety nie to co dzisiaj pokaże, ale chociaż mała namiastka tego o czym wspominam wyżej - zapach pieczonego chleba roznoszący się po domu. W sklepie na "L" dostępne są mieszanki mąk do pieczenia chleba, to co potrzebne jest w domu to tylko woda, nic więcej. I tak przed śniadaniem upiekliśmy nasze dwa rumiane bochenki - ciepłe, chrupiące do granic chrupkowości :-) do tego masełko i pomarańczowy dżem....pełnia szczęścia !
 Polecam Wam tę mąkę, są różne rodzaje, każdy znajdzie ulubiony, a z jednego opakowania wychodzą aż dwa chlebki.
 Może być fajnym akcentem do wielkanocnego śniadania, albo po prostu miłym początkiem niedzieli, która jest idealna na celebrowanie śniadań z rodziną po całym tygodniu pracy, albo sympatycznym poczęstunkiem dla gości....gwarantuję Wam, że zniknie w kilka minut :-)
 Znacie tę mieszankę ? a może pieczecie swojski chleb z zakwasu ? jeżeli tak, to chylę czoła :-)













wtorek, 24 marca 2015

w wielkanocnym nastroju...

 Święta tuż, tuż. Powoli nastrajam się na ten wyjątkowy czas, planuję, spisuję listę zakupów. I chociaż spędzamy tegoroczne święta u rodziny, to jednak w naszym domu też uroczysty klimat będzie obecny i w dekoracjach i w jedzeniu.
A jak tam u Was z planowaniem ? już wszystko wiecie ? mazurki, baby i ciasteczka w kształcie zająców się pojawią ? ja sobie i mojej córeczce nie odmówie przyjemności pieczenia ciasteczek :-)
 Miłego tygodnia dla Was












środa, 18 marca 2015

o kawie...

 był post o herbacie, przyszła kolej na kawę :-)
Kawa to dla mnie napój bez którego nie wyobrażam sobie początku dnia, ale nie dlatego, że jestem od niej uzależniona ( bez problemu odstawiłam ją na dziewięć miesięcy ) ale dlatego, że wywołuje u mnie przyjemne uczucia. Lubię rano poczuć jej zapach, lubię pierwszy łyk, zanurzone usta w kremowej, mlecznej piance, lubię zapach świeżo pachnącego prania i kawy (znacie to połączenie ? ) lubię zapach mielonych ziaren - czekoladowy, miekki, aromatyczny...ach...no lubię zapach kawy.....po prostu.
Najlepiej, właśnie z nią smakują mi ciasta, słodkości, najprzyjemniej rozmawia mi się w jej towarzystwie, najładniej wygląda w ulubionej filiżance, no i najfajniej brzmi : Kawa - powiedzcie to głośno :-) prawda, że brzmi pysznie ?
 





 
 



niedziela, 15 marca 2015

szafirkowo - kolorowo i stół wielkanocny...

   kocham szafirki ! to ci deklaracja :-) ale faktem jest, że te delikatne, szafirowe główki wywołują u mnie rozczulenie. Długo musiałam na nie czekać, ale teraz kiedy są już u mnie, pokusiłam się o piękny dla nich anturaż.
 Nie może ich zabraknąć na parapecie okna ani tym bardziej na wielkanocnym stole. Posadziłam więc je w różne naczynia, zaczynając od błękitnego kubka w białe groszki a kończąć na szklanym słoju przewiązanym błękitnym sznurkiem. Prezentują się pięknie, cieszą oczy, przynoszą radość sercu.
 Próba generalna, aranżacji przedświątecznego stołu wypadła tak jak chciałam : pastelowo, biało - błękitnie, dojdą jeszcze świeże kwiaty - białe tulipany albo różówe goździki i będzie pełnia szczęścia.
 Zajączki w białych skorupkach i baranek na brzozowych witkach to moja robota, pasują idealnie, zajmują mało miejsca, ale są bardzo dekoracyjne, napewno wsród wielu potraw znajdą swoje miejsce.

     Zapraszam do stołu wielkanocnego, świąt widzianych moimi oczyma :-)











 

 





poniedziałek, 9 marca 2015

coraz bliżej pastelowych dni...

  Wiosna kojarzy mi się przede wszystkim z pastelami, delikatnymi, pudrowymi, nie lubię żółci, mimo, że to podobno ma być kolor sezonu, nie toleruję jej ani w dekoracjach, ani we wnętrzach. Za to kocham pastele i nimi właśnie będę się raczyć tej wiosny, podczas wielkanocnych dni.
Przystrajam więc sobie na pastelowo to i owo, otwieram szeroko okna i zapraszam zdecydowanie cieplejsze powietrze do domu, pachnie świeżym praniem i mieloną kawą...lubię tak...

  Jak u Was z przygotowaniami do Świąt ? już ozdabiacie ?