czwartek, 26 lutego 2015

biedroneczki są w kropeczki....

 i moje nowe sztućce też :-)
Prezent od męża dodał mi nowych pokładów energetycznych. Ich kolor, kształt jest piękny i te groszki niczym kropki u biedronki. Cudnie komponują się z moimi ulubionymi błękitami i bielą, miałam obawy czy nie przytłoczą swoim kolorem, ale niepotrzebnie, bo stały się uzupełnieniem, dopełniły całości.
Obok gwiazdek, groszki to mój drugi ulubiony motyw, są wesołe, dziewczęce ( ukłony dla Madzi :-) ) urocze i chyba zawsze na czasie ?
Popatrzcie jaki to wdzięczny temat do fotografowania.
Co myślicie o mocnych kolorach ? dodatki, naczynia, sztućce, a meble naprzykład ? bo ja się nie odważę :-)













poniedziałek, 23 lutego 2015

smaki dawnych czasów...

 jest coś takiego w naszej pamięci, co odpowiada za miłe wspomnienia z dzieciństwa. Przywołać je może zapach, smak lub dźwięk. Robi się wtedy błogo, przyjemnie i beztrosko.
 U mnie takie miłe skojarzenia wywołuje pachnąca, świeża chałka, jej złocisty warkocz, waniliowy aromat i kawa zbożowa z mlekiem :-) To zdecydowanie smak mojego dzieciństwa : wieś, Babcia Kasia i swoista wolność, która pozwalała się bezkarnie umorusać, pobiec na łąkę i nazbierać czerwonych maków albo potarmosić małe kotki w stogu siana.
 Tego klimatu sielskiej wsi teraz nie odtworzę, ale wspomnienie o niej jak najbardziej...
 A Wy ? co jest dla Was synonimem beztroskich lat ? jaki smak pomaga przenieść się w czasie ? 






 


piątek, 20 lutego 2015

kuchnia w pokoju, pokój w kuchni...

 do niedawna kuchnia kojarzyła mi się zawsze jako odrębne pomieszczenie, w domu moich dziadków tak było, rodziców, dopiero nowocześniejsze aranżacje pokazały, że kuchnia i pokój to zgrany duet, dobre rozwiązanie na otwarcie i powiększenie przestrzeni.
W poprzednim i obecnym mieszkaniu odrębna kuchnia nawet nie została przewidziana, projekt z góry zakładał, że będzie częścią jednej, dużej powierzchni. Takie rozwiązanie nam odpowiadało.
Kuchnię, aneks kuchenny tak zaaranżowaliśmy żeby był przedłużeniem salonu, jego kontynuacją, żeby nie odcinał się od głównej części pomieszczenia, a był jego częścią. Funkcję porządkującą spełnia sofa, ustawiona ''plecami'' do kuchni i części ze stołem.
 Zdaję sobie sprawę, że przeciwników kuchni w salonie jest tyle samo co zwolenników, jednak jeżeli kwestia zapachów czy bałaganu to rzecz na ''NIE'' to do mnie nie przemawia, bo zapachy można wywietrzyc, a niektórych nawet porządać - zapach szarlotki naprzykład, a bałagan po prostu można sprzątnąć żeby nie musieć na niego patrzeć.
 Co myślicie o takim rozwiązaniu ? wolicie tradycyjne czy otwarte przestrzenie kuchenne ?














czwartek, 12 lutego 2015

biel to podstawa...

 nie bez powodu mawia się, że biel to podstawa, z nią wszystko się łączy, z nią wszystko wygląda pięknie, jest uniwersalna - jako baza, tło. I tak jak na każdej białej ścianie meble w kolorze będą się idealnie prezentować tak w naczyniach jest podobnie.
 Jako bazy użyłam białego talerzyka, wszystko co działo sie wokół niego wyglądało dobrze zmieniając jednocześnie zupełnie swój charakter. A na koniec pokusiłam się o małą wariację i połączyłam kolory prezentowane wcześniej w całość.
 Co myślicie o bieli jako podstawie do łączenia z innymi kolorami ? wolicie all in white czy stawiacie na mix ?

















poniedziałek, 2 lutego 2015

pogadajmy o Green Gate...

  znacie ? lubicie ? nie lubicie ? a może posiadacie ? marzycie ? wszystkie pytania dotyczą dziś Green Gate - marki, która mną totalnie zawładnęła i nie mam na myśli czegoś co jest aktualnie na czasie, dla mnie jest odpowiedzią na marzenia o pięknych, niepowtarzalnych naczyniach i dodatkach do domu, to swego rodzaju styl życia, który mnie od zawsze ujmował, pociągał, w duszy mi grał. Tak jak innych przyciąga industrialny design, shabby shic czy inny '' klimat ''  życia, tak mi jest dobrze w przytulnym, kolorowo - pastelowym i niezwykle kobiecym otoczeniu.
 Cena idzie w parze z jakością, porcelana jest '' gęsta '' , mocna, kolory intensywne - dla mnie to inwestycja w naczynia na lata, tkaniny ( ręczniki kuchenne, serwetki do koszyczka, bieżniki na stół ) to gruba bawełna, wytrzymała, niezwykle dekoracyjna, uzupełniająca serię naczyń.
 Green Gate to nie tylko kwiatuszki, gwiazdeczki i kropeczki, to przede wszystkim stan ducha, który każdy może wyrazić po swojemu, wg. własnych upodobań, stylu i kolorystyki wnętrza - w szarościach, niebieskościach albo w różach czy czerwieniach.
 A Wam się podoba ? przemawia do Was stylistyka Green Gate ?

                                     Nowy Katalog Green Gate S/S 2015 Klik