środa, 25 listopada 2015

z cyklu " dekoracje stołu świątecznego " - dziś biało - błękitno z nutką brązu wprost z natury...

     Kochani, dzisiaj pierwszy post z cyklu " dekoracje stołu świątecznego "
 cyklu, który będzie się składał z kilku propozycji dekoracji stołu,
 z użyciem różnych przedmiotów, 
w różnej kolorystyce .
Ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie każdy (tak jak ja w tym roku) 
udekoruje swój dom i stół na szaro, 
postanowiłam też troszkę zainspirować osoby, które gustują w innych kolorach.
I tak dzisiaj na tapecie biel połączona z błękitem, 
z dodatkiem gałązki modrzewiowej, malutkich szyszek oraz
 świeczników z ciepłego drewna ( o tym, że świeczniki nie są świecznikami poniżej :-) )




obrus jest biały, biała jest również ceramika w postaci talerzyków i miseczek na zupę w delikate szare gwiazdki.
 Jako akcent błękitny występują przepiękne szklane kieliszki, które dostałam niedawno w prezencie, podkładki biało - niebieskie
 oraz "prezenty" opakowane w błękitne papiery 
( to torebki prezentowe Krima&Isa oraz GG rozklejone i użyte do zapakowaia pustego kartonika po perfumach ).
Na prezencie możecie zobaczyć papierowe gwiazdki, 
jeżeli chcecie tutorial jak takie gwiazdki zrobić to dajcie znać w komentarzu.






na środku stołu położyłam gałązkę modrzewia
 (ile ja się jej naszukałam, połowę rodziny zaangażowałam, a znalazłam zupełnie przypadkiem w drodze po zakupy ).





 serwetki przewiązałam sznurkiem jutowym wraz z gałązką cyprysową i maleńką szyszką 
 




a teraz "tajemnica" :-) świecznik to drewniane szpulki, 
szkoda, że mam tylko dwie, bo byłby z nich świetny adwentowy zestaw.






I jak Wam się podoba takie zestawienie kolorów ?  


A tak zupełnie na koniec, 
chciałabym Wam obwieścić, że już dzisiaj o 14 : 00 
Greengate opublikuje swój najnowszy katalog 
Spring/Summer 2016
Szukajcie go na oficjalnym profilu Facebook
Ja już przebieram nóżkami :-)




50 komentarzy:

  1. Pięknie! Lekko , zwiewnie i elegancko!!!! Piękne kieliszki!!! Bardzo ładnie to wszystko skomponowałaś i ten dodatek drewna pięknie to podkreślił ! :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam Ciebie Aniu za tyle ciepłych słów :-*
      Kieliszki mają kupę lat, i - jak to mawia moja przyjaciółka : naładowane są ładunkiem emocjonalnym, tym bardziej się cieszę, że mi je podarowano, są przepiękne i z historią :-)

      Usuń
  2. Pięknie! Jesteś mistrzynią! Piękne zdjęcia, a ten błękit powalający! Pozdrawiam Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo Ula :-) jak miło .
      Dziękuję, dziękuję, ale do mistrzostwa to mi chyba daleko.
      Ten błękit jest wręcz kojący, bardzo odprężąco działa i pięknie się komponuje i z bielą i z czerwienią i z szarością :-) Pozdrowionka

      Usuń
    2. Oj tak , pięknie to widać na Twoich zdjęciach! dziękuję za pozdrowienia i przesyłam dużo słoneczka z Beskidu Niskiego !

      Usuń
    3. Ale pięknie mieszkasz ! to chyba blisko na Słowację masz ?
      U nas w Gdyni baaardzo zimno, wietrznie i mroźno, słoneczka brak :-(

      Usuń
    4. Mieszkam koło Nowego Sącza więc na Słowację bardzo blisko! U słonecznie ale mroźno:)

      Usuń
    5. Fajnie :-) Słoneczko plus mróz to ideał a u nas pogodę muszę zaktualizować , bo właśnie pada śnieg :-)

      Usuń
    6. Obejrzałam już kilka razy nowy katalog Green Gate i jestem zauroczona!

      Usuń
    7. Też już wertowałam kilkakrotnie wirtualne kartki katalogu, iście wiosenno-letnie kolory :-)

      Usuń
  3. Cudownie :) z przyjemnością zasiadłabym do tak udekorowanego stołu, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Rzeczywiście, aż smutno było tą aranżację rozmontowywać . Pozdrowienia :-)

      Usuń
  4. Podoba mi się ten stół!! To naprawdę ładny stół :)))
    Kamcia, pięknie to urządziłaś. :)
    A z gałązką miałam podobnie jak Ty, z tym, że ja nie szukałam... Pomyślałam, że jak się trafi to będzie ok. Idę do pracy (od zaplecza), leje, pada, wieje.... Patrzę - leży takie zmoknięte, oblepione szyszkami... Ale mokre okrutnie.... Ale.... Wyschnie przecież!! No i w pracy na kaloryferze pięknie wyschła, a ja mam genialną gałązkę. Pokaże w kolejnym poście :))
    Kiedyś się wproszę do Ciebie na kawę i ciacho :))
    Buziaki kochana :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też były mokre i trochę grzybkiem zalatywały :-) ale tak jak piszesz, wysuszyłam i wcześniej szczoteczką wyczyściłam i jest super. Włożyłam ją do wazonu i zawiesiłam drewniane misie i dwie bombki...o jak to ładnie wygląda.
      Madzia, teraz to u mnie ciacha ni mo ;-) mam trochę uraz, bo się ostatnio napiekłam , ale nie ominie mnie pichcenie, bo przecież obiecałam córce pierniczki i wspólne dekorowanie. Buziaki

      Usuń
  5. Chyba nigdy nie wzięłabym tej kolorystyki pod uwagę na święta BN. Jakoś mało mi się kojarzy ale kochana powaliłaś mnie tą kolorystyką na kolana Jest pięknie, delikatnie, zwiewnie. Każdy szczegół dopieszczony, przemyślany wręcz idealny w połączeniu z drewnem i wikliną :)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz :-) tym bardziej doceniam to co napisałaś :-*
      Buziaczki Betuś

      Usuń
    2. Przyszłam jeszcze raz powzdychać, tak mi się spodobało :) Te błękitne kieliszki...super, mega!! Nie wiem od kogo dostałaś ale ma gust :)

      Usuń
    3. No to już to zaliczam jako prawdziwy sukces, skoro przyciągnęłam przeciwniczkę błękitów na BN ;-)
      Tak, ma gust i właściwie to jej zawdzięczam miłość do bieli, pięknych dodatków i dobrej jakości skorup. 30 lat temu kiedy trudno było o jakąś indywidualność (takie czasy) moja Ciocia miała białe meble ze srebrnymi uchwytami "muszelkami" piękne tekstylia, skorupy, na które długo zbierała pieniądze, fotel bujany, który stał na okrągłym, słomianym dywanie, cudne sztućce, piękne naczynia, wiklinowe kosze...ja wchodziłam do jej mieszkania i czułam się jak w innym świecie, uwielbiałam tam dosłownie wszystko. Dużo widzę jej w sobie i to od niej te kieliszki :-)

      Usuń
    4. Stwierdzam, że ciocia musi być the best :) U mnie w rodzinie indywidualności takich nie było, raczej panował styl PRL-u i totalnego miszmaszu. Posunę się nawet dalej i powiem, że był to kicz ;P

      Usuń
    5. Jest :-)
      Betuś, ale powiedz sama, czasem na samo wspomnienie micha sama się do tych czasów śmieje :-) Nic nie było albo było trudno osiągalne , ale jak juz się zdobyło to to było "coś". Taki urok dawnych lat :-)

      Usuń
  6. c U d O w N i E!!! Podoba mi się każdy milimetr tego stołu, kieliszki są po prostu zjawiskowe (a dodawszy ładunek emocjonalny ♥ - bezcenne!), "prezenty" i szpulki w roli świeczników świetne, a przedostatnie zdjęcie z oknem w tle rozwaliło mnie na łopatki - biel, rattan, szarość i ta "śnieżyca" za oknem... jest przepięknie!
    Na modrzew choruję i ja, będzie już ze trzy sezony :-), ale u nas nie ma (za to są ... oliwki! :-)), już dla mnie parę osób próbowało z narażeniem życia je zdobyć, ale bez sukcesu - przepięknie wyglądają w każdej aranżacji ♥
    Jesteś ♥ mistrzynią :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam, że spodoba Ci się powyższa aranżacja, mimo, ze nie do końca Twoja bajka te kolory, ale wiklina jest, biel jest, gwiazdki są ;-)
      Oj są oliwki i akurat tych drzewek to Ci zazdroszczę :-)
      To może niech już lepiej nikt życia nie naraża dla tego modrzewia ;-)
      Ależ !

      Usuń
  7. Pięknie i pachnąco jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie takich gałązek pod dostatkiem, mam lekki urax do modrzewia o tej porze roku gdyż zrzuca igły a u sąsiada jest bardzo duże drzewo. I przez to wszystkie igły są u nas na i przed placem no i na samochodach. Ale dobrą sttoną jest to że mam dostawę darmowych małych szyszek:) z których kiedyś zrobiłam kule:) a zestawienie na stole piękne:) czekam na kolejne. Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widziałam "możliwości " modrzewia w zrzucaniu igieł :-) faktycznie, za fajnie to nie wygląda, ale gałązki trochę rekompensują uciążliwości prawda ?
      Następne zestawienie popełnię w czerwieni :-) już teraz zapraszam . Pozdrowienia Aniu

      Usuń
  9. Cudnie jak zwykle :) Te kolory , takie delikatne ... Fajny pomysł ze szpulkami :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Emi, że szpulkami to tak całkiem spontanicznie wyszło :-) Pozdrowienia

      Usuń
  10. Komitet DezOrganizacyjny Robotki przybiegl po sladach! Mama Ammara sypnela!
    Obcalowujemy Was obie - milosniczki porcelanowego Iba i Robotkowe, miedzynarodowe intrygantki! :-))))
    Niech Wam dobro wroci cala ciezarowka najfajniejszej porcelany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczko kochana, jak to Mama Ammara sypnęła ? Nosz ! ;-)
      wiedziałam , że mamy przecieki w szeregach ;-)
      Całusy przyjmujemy każdą częścią naszych porcelanowych serc :-)
      O matko ! Całą ciężarówką? no to będzie czym się dzielić!
      Dziękuję!

      Usuń
    2. Kamilka, nie wiem jak Ty, ale ja to robię miejsce w szafach na tę porcelanę z ciężarówki ;-), bo słowa Kaczki mają moc magiczną :-).
      Kaczko, Kamilo - musiałam sypnąć, przecieków się dopuścić ... bo Kamilka w swojej skromności w ogóle by się nie przyznała do brania udziału w tej "międzynarodowej intrydze".
      Mwuaaaah! ♥ (i leje!!!)

      Usuń
    3. Miejsce w szafach ? w garażu raczej ;-) Bardzo wierzę w moc magiczną słów Kaczki :-)
      Oj tam, oj tam
      Muah

      Usuń
    4. No! W garażu! Racja!
      Oj tak, oj tak
      Mwuah! :)

      Usuń
    5. U nas leje. A wy, szalone, wynajmujcie hangary!
      MUA!

      Usuń
  11. Poproszę kursik na gwiazdki. Użyję ich do dekoracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś jedyną zainteresowaną :-) więc post z będzie ze specjalną dedykacją dla Ciebie :-)

      Usuń
    2. Ale ja też chciałabym się nauczyć! Pozdrawiam Ula

      Usuń
    3. Ula, z przyjemnością zrobię ten instruktaż :-)

      Usuń
  12. Niebieski? Lubię! Niby taki nie swiąteczny kolor...ten jednak jest mroźny. Zgapiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak z Krainy Lodu prawie :-) Zgapiaj na zdrowie ! ;-)

      Usuń
  13. Nigdy Ci nie wybaczę pokazania mi Maileg. Kupiłam 100 myszek a miały to być okulary. Właściwie, za te pieniądze to nawet i Dior by mógł być. Córka oszalała. Ale ona ma 10 lat. Ja jestem trochę jednak starsza. Powinnam być rozsądniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaszmirowo, okaż łaskę ; -) Ty mi nic nie mów o Diorach, ja to chyba za równowartość mojej Mailegowej kolekcji mogłabym mieć kaszmirowy sweterek szanela ;-)
      Czy ja napisałam "mojej Mailegowej kolekcji" ? hehe
      Stylistyka Mailega mnie powala, kupiłam w zeszłym tygodniu foremki do ciastek tej marki und posiurałam się dwa razy :-) najsamprzód jak zobaczyłam opakowanie (nic na to nie poradzę, jaram się też opakowaniami :-) ) a drugim rzutem jak wyjelam foremki z opakowania...A nie ! trzy razy się posiurałam , bo jeszcze jak wciągnęłam z pieca wycięte z powyższych figurki z masy solnej :-) Także, jak widzisz, zawory już nie te same co 10 lat temu za to dusza dziecka w stanie nienaruszonym :-)

      Usuń
    2. He, he, moja kolekcja Maileg rządzi! Ja już kombinuję, jak domek dla myszek ustawić w sypialni. W dziecięcym się zniszczy, prawda? Pokaż foremki, i tak już kasę całą wydałam :(

      Usuń
    3. Domek dla myszek ?! też chcę! No jasne, że w dziecięcym się zniszczy , ja to bym nawet zarządziła czas zabawy nim od-do i to pod nadzorem osoby dorosłej ;-)
      Pokażę foremki w jutrzejszym poście, przy okazji prezentacji moich wypocin z masy solnej :-)

      Usuń
    4. Przynajmniej macie wymówkę, no, a ja się nie mam kim zasłonić ;-), albowiem nikomu nie wmówię, że mój 9-letni (prawie) gracz oszalał na punkcie Mailega. Ale ja tak!

      Usuń
    5. A pokazała Synowi ???

      Usuń
    6. No przecież! Nawet próbowała wmówić, wpoić ;-), ale dowiedziała się, że ma przypadkiem nie kupować ;>, jakby czytał w moich myślach ;(.

      Usuń
    7. No tak, on ma sprecyzowane preferencje maskotkowo-pluszakowe od malego :-)
      Nie poddawaj sie, siła sugestii jest wielka ;-)

      Usuń