czwartek, 24 września 2015

no i jak wyszło ?...

przetwórstwo śliwek ?
a wyszło, wyszło, dziękuję ;-)
ale mam kilka uwag, takich, wiesz?
swoich, podyktowanych upodobaniami smaków, 
za chwilę ci o nich opowiem.
To chodź kochana do kuchni
pokażę Ci cóż takiego zgotowałam
a i kanapeczką Cię poczęstuję
z powidłami własnej roboty
oooo jak miło móc to powiedzieć :-)
kawusi ? z mlekiem ?
też uważam, że najlepiej będzie smakować
w połączeniu z nutellą śliwkową...








 jeżeli wykorzystacie przepis na powidła śliwkowe z kakao i czekoladą z poprzedniego posta to weźcie proszę pod uwagę to, że smak tych powideł będzie BARDZO intensywny jeżeli chodzi o ciemną czekoladę i gorzkie kakao, nie każdy to lubi, moje dziecko np. po degustacji pobiegło do kosza i wypluło ;-) ale wiem, że zamiennie można użyć czekoladę mleczną i pominąć kakao.
U mnie został skrócony czas "smażenia" śliwek (do 3 h, ponieważ juz po tym czasie były gęste i gotowe) oraz pominełam dodanie cukru - śliwki były wystarczająco słodkie. Poza tym zanim dodałam czekoladę (1 tabliczkę a nie dwie jak w przepisie) i kakao, to powidła z cynamonem wyszły obłędnie i muszę koniecznie zrobić takie też. Gotowe powidła (przed dodaniem czekoaldy i kakao) potraktowałam blenderem, żeby skórki były mniej wyczuwalne :-)












31 komentarzy:

  1. Aż u siebie w domu poczułam zapach dżemiku :) Więc czym prędzej do sąsiadki na dżemik poleciałam , pyszne wyszło , spróbowałam , rewelka :) Buziaki miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha to aż tak daleko zapach odleciał? Buziaki Emi :-)

      Usuń
    2. Taaak doleciał :) Wiesz co wymyśliłam ? Do takich śliwek z syropu dodajemy jogurt naturalny i mamy swoją a'la activię heheh :)

      Usuń
    3. Hehe teoretycznie ta "swojska " powinna że zdwojoną mocą działać, to co ? próbujemy? najwyżej się odwodnimy; -)

      Usuń
  2. Śliwki rządzą :)))
    Cudne zdjęcia, kanapeczki z powidłami wyglądają niezwykle smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie! Dziękuję Agnes, wyglądają i tak też smakują :-)

      Usuń
  3. hejka, u mnie śliwki właśnie są "na gazie", już mam cynamon i masz racje, tez mi odpowiada taki smak. posłucham twojej rady i zacznę od mniejszej ilości czekolady a potem zobaczę. pochwale się jak mi wyszły ( ale skłamałam....:))))))mój mąż robi, ale ja ozdobie słoiki;))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, a gdzie takimi mezami co gotuja powidla obdzielali ? ;-) Kochana, koniecznie daj znać czy Ci zasmakowaly i KONIECZNIE pokaż jak je ozfobilas. Buziaki

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wpadaj! Jeszcze słoiczek na wynos dostaniesz ;-)

      Usuń
  5. Mmmmm..... Zapachniało :) Powidła śliwkowe z Łowicza są dobre, ale to, co widzę u Ciebie pewnie nie da się z niczym porównać :)) Muszę kiedyś spróbować :))
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj kochanie, ja się jutro zabieram za powidła śliwkowe z cynamonem, będą idealne do świątecznego piernika. Buziaki

      Usuń
  6. Nosa obtarłam ... uśmiech sam się pojawił ... tak do nutelli śliwkowej kawa z mlekiem, najlepiej :-).
    A poza tym ukochany taboret, ukochane deski (tak wiem, że do front - ulubiony mój w każdym razie :-)), przepiękna taca - taka głęboka jak bym chciała i koszyk, taki prosty, a tak ze ściereczkami pięknie wygląda i ta podstawka, która gdzieś po świecie lata i do mnie dolecieć nie chce, a w końcu - zwykłe słoiki w takich wdziankach - zachwycają .. A tu u mnie ani etykietek, ani papierków na wieczka, ale może coś uda mi się wykombinować, oczywiście najpierw muszę te powidła w ogóle zrobić czyli na śliwki poczekać :-). Nawet do mnie doleciały te cudowne zapachy, a mają chyba najdalej .... Mówiłam, że uwielbiam cynamon?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawusia w ogóle i bezwzględnie do wszystkiego najlepiej pasuje, prawda ?
      Tacę oraz cudny koszyk wybierała osoba o niezwykle wysokim poczuciu estetyki i też jestem pod urokiem tych przedmiotów.
      Oj, podstawka, rzeczywiście :-( też tam była, fakt...
      No właśnie, może lepiej zacząć od początku i najpierw te powidła zrobić a potem pomyślimy gdzie i jak dostać papierki i etykiety w...gwiazdki :-) bo przecież inne nie wchodzą w grę, prawda ?
      Czy mówiłaś ? hmm...nie pamiętam, ale ja też uwielbiam, nawet piersi kurczaka nim posypuję :-)

      Usuń
    2. Prawda!
      Ojej ojej ta osoba to ma szczęście, że ktoś tak pięknie o niej myśli ♥
      Była ... :-(
      Tak, lepiej zacząć od początku. Inne nie wchodzą w grę, szczególnie jesienią/zimą :-).
      Nie do wiary! Ja też posypuje pierś z kuraka cynamonem! A wiesz, że dzięki temu, oprócz walorów smakowych, drób "nie jedzie" drobiem? :-)

      Usuń
    3. Ma, ma :-) i oprócz tych cech ma jeszcze wiele innych, równie wspaniałych, ciekawe kto tu ma większe szczęście ?
      Haha, dlaczego mnie to nie dziwi ? A nie wiedziałam i rzeczywiście zyskuje niepowtarzalny aromat. Kiedyś oprószylam pierś (kury :-) ) w ramach eksperymentu i uwielbienia do cynamonu (ja nawet uwielbiam to słowo) i wyszło przepysznie, od tamtej pory zawsze już tak przyprawiam, dodaje jeszcze papryke, czosnek granulowany, rozmaryn, czasem miodem poleję :-)

      Usuń
  7. Ależ mi smaka narobiłaś, chętnie spróbowałabym tych specjałów :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodziło :-)
      a ja bym Ciebie chętnie poczęstowała tylko dziewczyny powyżej wszystko juz wyjadły ;-)
      Pozdrowienia równie serdeczne

      Usuń
  8. A u mnie nic nie wyszło ;P Wstydzę się i biję w pierś i obiecuję poprawę w tym temacie...Tak sobie myślę, że jak doba będzie miała 48h to z całą pewnością znajdę czas na dżemiki, kompociki i inne cuda. Wracając po 23-ej, po 12 godzinach pracy, to się tylko marzy by położyć się do łóżka. Ogólnie chyba dopadło mnie jakieś przesilenie, bo nie mogę się rano pozbierać z łóżka i ogólnie nastrój jak u kobiety w ciąży ;))))
    P.S. Zrobisz mi naleśnika z tymi powidłami? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy to Betuś powód do wstydu ? Oczywiście, że jak się pracuje, a do tego jeszcze ogarnia milion innych spraw to takie słoiczki to ostatnia rzecz na jaką miałoby się ochotę.
      Och :-) pewnie, że Ci zrobię, torebka w garść i pędź na naleśniki, już mieszam ciasto ;-)

      Usuń
    2. Wstyd, bo wszyscy lapia lato w sloiczki a ja jak taka niedojda :( Fajnie by bylo tak zima otworzyc swoje przetwory, bo wiesz one wtedy ciesza, zwlaszcza jak jest tak bardzo zimno.
      Moze w przyszlym roku sie poprawie :) W kazdym razie jutro robie zupe krem z dyni a co!
      Dobranoc kochana, ide sie pluskac :)

      Usuń
  9. Cudownie...I pysznie!Gdzie można nabyć takie nakładki na słoiki?Są boskie!!!Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Marilyn M :-) Zestaw do ozdabiania przetworów kupiłam na Węgrzech.
      Serdeczności :-)

      Usuń
  10. Ale apetycznie Kamilko!! A słoiczki-mistrzostwo świata!
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń