wtorek, 7 kwietnia 2015

powrót do ( ukochanej ) codzienności...

  powroty...lubicie powroty ? do kogoś, czegoś ? ja lubię, szczególnie powroty do domu, kiedy się tak za nim natęsknie, zapomnę go troszkę, jego kąty, nastrój, zapachy...lubię powroty i dziś też powracam, jednak nie z podróży a  do codzienności. Święta za nami. Było przyjemnie, spokojnie, rodzinnie i z takim fajnym uczuciem, że nic nas nie goni, że możemy sobie cały dzień leniuchować, robić nic, albo robić coś, ale bez pośpiechu...
 Zgarnęłam już dekoracje, zostały tylko szafirki i tak sobie pucuję od rana moje cztery kąty i co chwila nachodzą mnie refleksje, że tak bardzo go lubię i tę jego (naszą) codzienność. Bo codzienność wcale nie musi być przykrym obowiązkiem i mimo swojej powtarzalności może cieszyć. Cieszę się więc, nawet już mi w tej radości dnia codziennego nie przeszkadza pogoda :-)
        











26 komentarzy:

  1. U mnie też dziś od rana poświąteczne pucowanie domku :)
    Moje dekoracje bardziej wiosenne, niż świąteczne, więc jeszcze sobie pozdobią ;))
    Jak zawsze prześliczne kadry <3
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness czyli ranek spedziłyśmy podobnie :-) Cudnie tak odetchnąć sobie, napić się kawy i wciągnąć nosem pachnące czystością powietrze, prawda ?
      Dziękuje :-) równiez cieplutko pozdrawiam

      Usuń
  2. Lubię powroty i to bardzo...teraz będziemy wracać do naszej letniej chatki, a długo jej nie widziałam, bo od października. Trzeba będzie wymieść kurz z kątów, nie mogę się doczekać siedzenia nocą na werandzie, swoich lawend i tej wypełniającej każdą szczelinę ciszy. Ach rozmarzyłam się ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, teraz to ja się rozmarzyłam :-) cudną masz tą chatkę. Buziaki

      Usuń
  3. Och, jak ja lubię ten Twój klimat i te kolorki , ach !!!!!!!
    Stoliczek boski, ha ha ha, wiesz, mam taki sam i jestem z niega mega zadowolona , nie zawiódł !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ala :-)
      No wcale mnie nie dziwi, że stoliczek Ci się podoba, trochę maczałam w tym palce co by się stał Twoim ulubionym ;-) Fajnie, że się nie zawiodłaś

      Usuń
  4. Śliczna ta Twoja codzienność Kamilko!! Błękitne dodatki z miejsca poprawiają humor:-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna Kasiu, naprawdę ją lubię. Zgadza się , dlatego go u mnie nie brakuje :-) Buziak

      Usuń
  5. Czy Ty wiesz, że ja miałam napisać dziś też takiego posta...o powrocie do codzienności? Już dawno nie cieszył mnie tak zwykły dzień jak ten dzisiejszy! Też od rana szalałam ze ścierką i odkurzaczem, trzepałam, wietrzyłam, prałam, pomyłam lodówkę i takie tam. I kiedy skończyłam, rozglądnęłam się tak po domu i sama do siebie wyszeptałam "kocham Cię mój domeczku" :))) To takie fantastyczne uczucie...
    Jak ja lubię u Ciebie ten błękit, jest piękny!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że nie jesteśmy jedynymi, którym to przyszło dziś do głowy :-) Fajne uczucie prawda ? Słodkie to Twoje wyznanie, ja dokładnie czułam to samo :-)
      Błękit - ten jasny, miękki odcień działa jakoś tak kojąco, strasznie go lubie

      Usuń
    2. Bardzo fajne! :) Błękit ma coś w sobie...magnetycznego. Muszę poszukać poduszek w tym kolorze i może coś jeszcze :))))
      Miłego wieczoru

      Usuń
  6. Mieszkasz nieprzeciętnie!:) Zachwyciłaś mnie swoją codziennościa a widzisz..ja właśnie siadam pisać o powrocie do codzienności... Uwielbiam twoje wnętrza! Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paulino.
      Czyli dziś wszystkie wracamy do codzienności ? oby dla każdej z nas był to powrót udany, pełen sił aż do lata, bo potem siły nie będą potrzebne - Słońce odwali całą robotę :-) Pozdrowienia

      Usuń
  7. Ja z chęcią wróciłam do siebie. W te święta jakoś nie było dla mnie zbyt radośnie. Pol rodziny w łóżkach. Pogoda beznadziejna.... jakiś marazm totalny i mało radości z bycia z rodziną, mimo, że bardzo ich kocham.
    Jeśli chodzi o kubek to na zdjęciach szklanki widać prawdziwe kolory. Jednak u mnie są takie same. Na innych zdjęciach wydają się mega intensywne. :)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, no to to przykre, wiem jak chorowanie odbiera siły i radość.
      No coś Ty :-) naprawdę wydają Ci się wyblakłe ? dla mnie są mega kolorowe, popatrz jak każdy inaczej wszystko odbiera :-)
      Sciskuje mocno ♥

      Usuń
  8. Uwielbiam Twoje kuchenne klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, Iwonko, co ja Ci mogę na ten temat powiedzieć ? no chyba tyle, że ja je też uwielbiam ;-)

      Usuń
  9. Masz rację Kamila - codzienność może cieszyć i cieszy, wszystko zależy jak ją postrzegamy. Jeżeli zaczniemy dzień od uśmiechu na twarzy i pozytywnego nastawienie że to będzie kolejny, fajny dzień, to nasza codzienność zamieni się w "niecodzienną" codzienność. Także cieszmy się codziennością i przeżywajmy zwyczajne, niezwyczajne chwile z nią związane. Pozdrawiam ze swoje codzienności, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest, Madziu. Nasze myślenie kreuje naszą rzeczywistość i ja bardzo w to wierzę, ile z siebie dobrego damy tyle samo dobrego dostaniemy, to samo dotyczy pozytywnego postrzegania świata, to takie proste, choć czasem trudne do wprowadzenia natychmiast w życie...
      Pozdrowienia kochana :-)

      Usuń
  10. Codzienność w tak ślicznym otoczeniu nie jest zwykła :)
    To Ty i wszystkie drobiazgi, którymi się otaczasz czynią ją wyjątkową!
    Piękne te Twoje kuchenne kadry!
    Ja muszę swoją doprowadzić do stanu używalności po Świętach ;)
    Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och...ale mi się milo zrobiło :-)
      Jak to się dzieje, że wypucowany dom przed świętami, po nich nadaje się do ponownego pucowania ? never ending story :-)
      Też Cię ściskam !

      Usuń
  11. Jest tak pięknie u Ciebie, tak zachwycająco, tak spójnie i z taką klasą, że wchodzę tu czwarty dzień pod rząd, po kilkanaście razy i co napiszę - nie oddaje tego co czuję, gdy patrzę. I chyba ostatecznie - właśnie to napiszę. I popatrzę jeszcze raz ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś bardzo :-) Dziękuję i już wiem kto mi tak liczniki wejść nabija ;-)

      Usuń
  12. Pięknie u Ciebie. Cudowne wnętrza aż chciałoby się przysiąść na kanapie i wypić kawkę :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta :-) a zapraszam, zapraszam...kawka z mlekiem ? ;-) Pozdrowienia

      Usuń