niedziela, 29 marca 2015

jeden z najpiękniejszych zapachów określających słowo : DOM...

 mowa o zapachu chleba - pieczonego w domu, roznoszącego zapach kojarzący się z ciepłem, morzem miłości i uczuciem bezpieczeństwa. Ten chleb, prawdziwy, z domowego zakwasu, wyrabiany własnymi rękoma to niestety nie to co dzisiaj pokaże, ale chociaż mała namiastka tego o czym wspominam wyżej - zapach pieczonego chleba roznoszący się po domu. W sklepie na "L" dostępne są mieszanki mąk do pieczenia chleba, to co potrzebne jest w domu to tylko woda, nic więcej. I tak przed śniadaniem upiekliśmy nasze dwa rumiane bochenki - ciepłe, chrupiące do granic chrupkowości :-) do tego masełko i pomarańczowy dżem....pełnia szczęścia !
 Polecam Wam tę mąkę, są różne rodzaje, każdy znajdzie ulubiony, a z jednego opakowania wychodzą aż dwa chlebki.
 Może być fajnym akcentem do wielkanocnego śniadania, albo po prostu miłym początkiem niedzieli, która jest idealna na celebrowanie śniadań z rodziną po całym tygodniu pracy, albo sympatycznym poczęstunkiem dla gości....gwarantuję Wam, że zniknie w kilka minut :-)
 Znacie tę mieszankę ? a może pieczecie swojski chleb z zakwasu ? jeżeli tak, to chylę czoła :-)













27 komentarzy:

  1. Ja robiłam chleb sama. Na zakwasie! Ale dla mnie jednej to było za dużo. Nie zdążyłam zjeść jednego a już musiałam robić drugi żeby zakwasie się nie zepsuł. I przestałam. A teraz mniej chleba jem. A w sklepie na L kupuje bułki fitness. Pyszne! Maja tam darmo dobre pieczywo.
    A tak w ogóle to chodzi za mną drozdzowka ostatnio..... z masłem i powidlami sliwkowymi. ... mrŕrrrrrr......
    Buziaki znad książki i kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie darmo pieczywo tylko bardzo dobre rzecz jasna. Tak to jest pisać z telefonu. :)

      Usuń
    2. Bułki fitness też lubię tylko nie wiem czy rzeczywiście są takie fit ;-)
      Buziakuję również tyle, że tylko znad kawy, bo na książkę dziś szanse zerowe :-( porządki domowe w toku i w....chorobie, no łatwo nie jest :-)

      Usuń
    3. Oj. To zdrowiej szybko. Ja tez poprzedni tydzień miałam znów lekko chorobowy i mocno chyba przesileniowy. Teraz juz lepiej.
      Ściskam i zdrowie wysyłam.

      Usuń
  2. Chlebek wygląda przepysznie, jest bardziej delikatny, niż moje :)
    Nie znam mąki o której wspominasz. Chlebek piekę na zakwasie, z dużą ilością ziaren wszelakich, to nasz ulubiony :)
    Dziś od rana piękny zapach się roznosi po domu, bo raniutko piekłam :))
    Na zdjęcia nie mogę się napatrzeć, są przepiękne :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness, cudnie się czyta to co piszesz : zapach pieczonego chleba w niedzielny poranek :-)
      Dziękuje Tobie bardzo za tak ciepłe słowa odnośnie moich zdjęć...balsam dla duszy :-*

      Usuń
  3. Uwielbiam swojski chlebek ze świeżym masełkiem mniam.Pięknie mieszkasz.Pozdrawiam http://blogdreamhome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam :-) dziękuje Sylwia!

      Usuń
  4. Na szczęście mam pod nosem świetną piekarnię, gdzie kupić można chlebek na zakwasie :-) Piękne kadry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to rzeczywiście szczęście mieć piekarnię tak blisko :-) Dziękuje za "pięknie kadry" :-)

      Usuń
  5. Nigdy nie używałam tej mieszanki, choć chleb już piekłam :) Za to Twój wygląda tak smakowicie, że chyba przetestuję w najbliższym czasie, choć chyba już po świętach :)
    Pozdrawiam :)
    PS: Cudne zdjęcia :) Aż poczułam zapach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Tobie te mieszanki bardzo (wyglądają jak opakowanie mąki) chleb jest naprawde smaczny.
      Dziękuje :-)

      Usuń
  6. Podziwiam, że Ci się chciało ;P Nigdy ale to nigdy nie piekłam sama chleba, choć wielokrotnie obiecywałam sobie, że to zrobię. Niestety lenistwo wzięło górę, zresztą obawiam się, że ten chleb mógłby trafić do kosza jak wyszedłby mi tak "cudownie" jak wszystkie ciasta, które piekę hehe :)))))) Grunt to się nie poddawać, prawda?
    Uściski na nowy tydzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj tę mąkę do pieczenia chleba, nie ma przy tym większej filozofii, dodajesz tylko wodę, mikserem "wyrabiasz" ciasto, potem zostawiasz do wyrośnięcia i pieczesz :-) nie może się nie udać ! Ściskam!

      Usuń
  7. Chleb to dla mnie temat szczególny, a kto na emigracji ten pewnie podzieli moją opinię. Niestety nigdy nie udało mi się upiec tu nic, co by chleb przypominało ;-), ale właśnie dzięki Tobie Kochana - wiem już o mieszance z L. i na 100% zaopatrzę się w kilka paczek, co by chociaż kilka razy w roku ucieszyć się gorącym bochenkiem. Myślę sobie też, że znowu zdjęciami przekonałaś mnie (oprócz tego, że jeszcze bardziej do tego chleba z L.) do produktu, nad którym od dłuższej chwili się zastanawiam :-). Ślicznie i pysznie. Podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) nawet nie wiesz jaką mam satysfakcję z tego, że jak już bedziesz miała tę mąkę u siebie i jak najdzie Cię ochota na kromkę chleba z masłem to zwyczajnie będziesz mogła go sobie upiec - bez tęsknoty za pieczywem :-* i wtedy - mam nadzieję pomyslisz o mnie (albo o "L" ;-) ) hmm a to drugie to ?.... talerze Ibowe ?

      Usuń
    2. Na pewno, na 100% pomyślę o Tobie :-). Do talerzy Ibowych już dawno mnie przekonałaś :-), to drugie to ta maselniczka (przyjmijmy, bo pewnie wiele ma zastosowań :-)), jeno w wersji grey:-). ♥

      Usuń
  8. Aaaaa :-) jakoś ją wykluczyłam, bo mi się z groszkami nie kojarzysz :-) Fajna jest i jako maselniczka i jako forma do zapiekania, piekłam w niej pasztet z soczewicy. Zbieram się do @ i zebrać nie mogę :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, ja się sobie z groszkami też nie kojarzę i wolałabym z gwiazdkami, ale jak ni mo? :-)

      Usuń
    2. Ja, chopie ! jak ni mo to se biere co tam dajo i se ne marudzo ;-)

      Usuń
    3. Ja, a groski tyz pikne :-)

      Usuń
  9. Już od dawna noszę się z zamiarem pieczenia domowego chleba, ale wciąż nie mogę się za to zabrać. Niepowiem raz upiekłam chlebek ze słonecznikiem i czarnuszką. Wyszedł super. Kurczę muszę się zmobilizować i zacząć piec. Twój bochenek wygląda bardzo apetycznie, szczególnie w tak pięknym otoczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz na jakiś czas fajnie upiec swojski chleb, bo wiadomo, że taka impreza to nie na codzień - nawet z tą gotową mieszanką z "L" :-) ale raz na jakiś czas to fajna sprawa. Dzięki Beti :-)

      Usuń
  10. Nie mogę się napatrzeć na Twoje zdjęcia, cudowne! Mistrzostwo po prostu:) Chleb to aż mi pachnie przez ten monitor, czary prawdziwe;)) Wszystkiego dobrego, zdrowych, pięknych Świąt. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ola, jeny , dziękuję Ci ! Tobie i Twojej uroczej rodzince również cudownej Wielkanocy, przepełnionej samymi szczęśliwościami ! Odściskowuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. pieke wlasny chleb z zakwasu od prawie dwoch lat. nie ma w tym nic trudnego, potrzebna jest maka, woda, sol, zakwas i nasiona jesli lubisz. nawet zakwas mozna samemu przygotowac. pierwszy mi sie skisil jakimis bakteriami bo zaczal potwornie smierdziec a drugi mam juz od roku i nabral mocy. zajrzyj na pracownie wypiekow, znajdziesz tam latwe przepisy na chlebki. dodam ze nie mam maszynki do chleba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ta marmolada pomaranczowa to domowa? bo pieknie wyglada, az slinka cieknie

      Usuń