poniedziałek, 2 lutego 2015

pogadajmy o Green Gate...

  znacie ? lubicie ? nie lubicie ? a może posiadacie ? marzycie ? wszystkie pytania dotyczą dziś Green Gate - marki, która mną totalnie zawładnęła i nie mam na myśli czegoś co jest aktualnie na czasie, dla mnie jest odpowiedzią na marzenia o pięknych, niepowtarzalnych naczyniach i dodatkach do domu, to swego rodzaju styl życia, który mnie od zawsze ujmował, pociągał, w duszy mi grał. Tak jak innych przyciąga industrialny design, shabby shic czy inny '' klimat ''  życia, tak mi jest dobrze w przytulnym, kolorowo - pastelowym i niezwykle kobiecym otoczeniu.
 Cena idzie w parze z jakością, porcelana jest '' gęsta '' , mocna, kolory intensywne - dla mnie to inwestycja w naczynia na lata, tkaniny ( ręczniki kuchenne, serwetki do koszyczka, bieżniki na stół ) to gruba bawełna, wytrzymała, niezwykle dekoracyjna, uzupełniająca serię naczyń.
 Green Gate to nie tylko kwiatuszki, gwiazdeczki i kropeczki, to przede wszystkim stan ducha, który każdy może wyrazić po swojemu, wg. własnych upodobań, stylu i kolorystyki wnętrza - w szarościach, niebieskościach albo w różach czy czerwieniach.
 A Wam się podoba ? przemawia do Was stylistyka Green Gate ?

                                     Nowy Katalog Green Gate S/S 2015 Klik







56 komentarzy:

  1. hmm, nie mam wkrętki na tę porcelanę, ale baaardzo lubię oglądać te wszystkie aranżacje, kadry, kojarzą mi się zawsze ze słońcem, z latem, z ciepłem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skojarzenia mamy podobne, ale skoro Ci sie tak cudnie kojarzy to moze kiedys sie skusisz, zeby miec tego slonca, ciepla i lata u siebie ?

      Usuń
  2. Kamilko ja to chyba nie muszę wypowiadać się w tym temacie ;)
    Potwierdzam jakość, piękno i nieograniczone możliwości aranżacji, przy jednoczesnym łączeniu różnych wzorów. UWIELBIAM !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale wiem, ze ja uwielbiasz :-) Twoja gwiezdna kolekcja rosnie. A podobaja Ci sie te cukierkowe paste z nowej kolekcji ? czy zostajesz przy gwiazdkach ?

      Usuń
  3. Marzę o motywach gwaizdkowych i szarościach i może kiedyś będę mogła je kupić. Chociaz powiem Ci , że zawsze lubiłam białą ceramikę jest ponad czasowa ale lubię kilka fajnych kolorowych elementów , które wprowadzają trochę urozmaicenia. Dlatego zastawy mieć nie będę ale pojedyncze naczynka chętnie.
    U Ciebie zawsze one wyglądają przepięknie !! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do białego tła jak najbardziej, chodzi mi juz dluuugo wlasnie takie zestawienie kolorow z biela.
      Buziaki :-)

      Usuń
  4. Ja też uwielbiam, ale na razie tylko marzę :) Mnie urzekają, podobnie jak Ali, i gwiazdki i szarości, ale pastele również mną owładnęły całkowicie. Ten styl, o którym mówisz - lekki, kobiecy, pastelowy... no jest po prostu cudny! Też czuję go w duszy, tylko że ja mam chyba duszę sklejoną z wielu kawałków i wiele kawałków "odczuwam" ;) Kama, szykuj się na maila ode mnie, w sprawie wiadomo jakiej ;) A wiesz, że nie wyzdrowiałam? Przez ostatnie 2 tyg zmagałam się z Michałową ospą, aż... sama ją złapałam :( Buźki pastelove :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszne to Wasze chorowanie, ale mam nadzieje, ze juz ten czarny maraton dobiega konca.
      Trzymam kciuki zatem zeby to co Tobie w duszy gra znalazlo swoje odbicie w naczyniach, chociaz GG chyba z ta rozmaitoscia daje rade ?
      Na maila jestem przygotowana :-)
      Buziak

      Usuń
  5. Mi również strasznie się podoba ta ceramika, chociaż ceny skutecznie odstraszają. Na pewno kiedyś coś z tej marki sobie zakupię, tymczasem zadowalam się tańszymi odpowiednikami :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) napewno bedzie tak jak piszesz, ja tez odrazu nie mialam kilku rzeczy, zaczelam od jednego kubeczka i....wpadlam

      Usuń
  6. Jak gospodyni wiadomo kolorami się nie otaczam - dobrze mi w bielach, szarościach, zgaszonej poszarzanej wiklinie ALE zachwycam się takimi wnętrzami jak Twoje i gdybym mogła - miała bym w zanadrzu jakiś zestaw pastelowej ceramiki, parę pastelowych poduch - np. tak na otwarcie sezonu wiosennego albo na niedzielne letnie śniadanie :-). Może kiedyś :-).
    Pamiętam pierwsze zetknięcie się, choć tyko na zdjęciach, z ceramiką GG. To było ze trzy lata temu, a może już cztery? Wydała mi się tak piękna, kojąca i wywołała tak miłe skojarzenia ... wspomnienia z dzieciństwa, gdy na pewnej pięknej wsi .. I ponieważ nie lubię w domu stylu miejskiego i ciągle krążę gdzieś w okolicy "skandynawskiej wsi" (rozumianej bardzo dowolnie i indywidualnie, po mojemu) to wiedziałam, że kiedyś muszę mieć choć jeden kubeczek. I, gdy go wzięłam do ręki wiedziałam, że ta ceramika jest jeszcze piękniejsza na żywo i, że kubeczek to również świetna miseczka na musli albo kubek na ołówki :-). I teraz, po ponad roku, mamy kubeczków 5 :-) (bo to wciąga!) i, prr szalona, zaczynam odkładać po piątaku na talerze :-). Celuję w gwiazdki w szarościach, ale jestem też zakochana w nowej serii z indygo jedynką i, uwaga, uwaga, w star pale blue :-) - na razie zachwycam się nimi u Ciebie :-). A prawda jest taka, że podoba mi się tam absolutnie wszystko :-) i naprawdę doskonale rozumiem Twoje zakochanie :-* ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja uznaje te marke za swoisty styl zycia ? za troche powrot do przeszlosci, za celebracje posilkow z rodzina itd. swietna sprawa, ze komus udalo sie zamknac tak mile skojarzenia w naczyniach, i to jest wlasnie ich sukcesem, nie do podrobienia.
      A wiesz jak ladnie sie ten star pale blue z szarosciami komponuje ? :-)
      Caluje kochana moja

      Usuń
    2. Zdecydowanie :-). Choć ja nie jestem GG aż tak wierna, jak Ty :-), tj. rozpraszam się na różne marki (2-4?) i towary :-), ale myślę, że zawsze sprowadza się to do przekonania, że to czym się otaczamy to styl życia, bo okazuje się, że nie każdy myśli w ten sposób. Uwielbiam jak ktoś pisze, że nie jest mu obojętne z jakiego kubka pije rano kawę, na jakim obrusie podał obiad i jaki ma widok z kanapy. To jest właśnie to :-). A tam, na tej wsi to była porcelana malowana ręcznie, w róże i z niebieskimi wzorkami, do tej pory pamiętam - każda filiżanka, imbryk, talerzyk z innym wzorem, ale piękna była, tworzyła jakąś przepiękną, w sumie spójną, kompozycję i na wykrochmalonym obrusie, ze świeżym chlebem prosto z glinianego pieca, masłem domowej roboty i jeszcze ciepłym dżemem z malin zerwanych spod okna (drewniane, belkowe, białe okno - obłęd) - to wszystko było absolutnie zachwycające, nawet dla mnie - dziewczynki kilkuletniej (5-10 lat miałam, gdy spędzałam tam wakacje) i w czasach dzisiejszego biegu i lotu, digitalizacji wszelkiej - uważam, że naprawdę chociaż częściowo warto zadbać o taki styl życia :-), jak poprzez ceramikę, serwetki, koszyczki to czemu nie :)

      Nie wiem :-), ale mam nadzieję, że się dowiem :-).

      PS. Seria nowa z wisienką też jest obezwładniająca. Tak sobie pomyślałam jeszcze :-).
      PS.2 Jak przesadzam z długością komentarzy to proszę mnie złoić :-)

      Usuń
    3. O ty niewierna ! ;-)
      Bajkowe wręcz masz te wspomnienia mamciu...a opis taki, że oczyma wyobraźni wszystko zobaczyłam. Dodałabym jeszcze zapach , bo musiało tam nieziemsko pachnieć - powietrze, trawa, pola zboża, kwiaty, piach na polnej drodze...
      Bo takie chwile pozwalają się chociaż na chwilę zatrzymać w tym pędzie, chociaż obserwuję, że ludziom coraz mniej takie chwile są potrzebne, bo pada pytanie : a tobie się chce ? te gary wykładać, potem zbierać ? a chce, bo ja w tym głębszą wartość odnajduję, np. taką, że przy tym nakrytym stole siedzę z rodziną, nie gapimy się w tv a rozmawiamy, ale przede wszystkim dziecko to obserwuje i widzę jak takie wspólne posiłki na nią działają. I naprawdę nie chodzi tu o GG, wszystkie inne naczynia też dadzą radę, tylko o bliskość i wartość jaką ta bliskość jest. Tak wszystkim fajnie i rodzinnie podczas wszelakich świąt, znikają troski, chętniej wybaczamy, rozmawiamy, a wszystko w atmosferze biesiadowania przy stole a tak można przecież codziennie, we dwójkę, trójkę czy czwórkę...
      Złoic to Cię mogę za coś innego :-) uuuułaaaa ale się dzisiaj wyspałam, a Ty ??? :-)

      Usuń
    4. Mam :-). I dokładnie tak, towarzyszą im zapachy - coś wspaniałego, a na zapachy jestem bardzo wyczulona i właśnie zapachy często przywołują wspomnienia. I dokładnie tak - pola, trawa, zboża, zagony truskawek, strumyk, kładka, mućka żująca trawę, piach na polnej drodze - to wszystko tak tam wyglądało. Niestety 20 lat później wszystko zrównano z ziemią, wylano beton ..., a kolekcję starszej pani - wytłuczono, poniszczono. Szkoda, wielka szkoda ...
      I też dokładnie tak! My tu zaraz (mimo obłożenia, zarobienia, terminów goniących i niewyspania) rozstawiamy na stole najładniej jak możemy (choć nadal bez gwiazdkowych talerzy i wielu innych cudności) i tę naszą obiado-kolacje wtorkową zjemy przy świecach, bo kto powiedział, że wypada tylko od święta albo przy weekendzie? Bo po co ciągle czekać na to co miłe, sercu bliskie? I tak, chce mi się te gary zbierać, myć, układać. A jak są ładne to przecież to już sama radość (dlatego u mnie pół radości :P). Bardzo, ale to bardzo się z Tobą zgadzam w tej ideologii :-).

      Łoi za co chcesz i tak będę lubić :-). Ale to był cios poniżej pasa :P

      Usuń
  7. OJ EWIDENTNIE DIAGNOZUJE TO JAKO STAN ZAKOCHANIA:-)))
    nie dziwie się gg ma coś w sobie :-)ale Twoje foty uwielbiam:-)))
    i zabieram gwiazdeczkową lampę;-)
    cmok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafna diagnoza Pani doktor :-)
      No nieeee ! najpierw biala taca, teraz lampa ? ;-)
      Buziak

      Usuń
  8. GG... do niedawna nie szalałam, aż tak bardzo ;) na punkcie tej marki, ale odkąd zobaczyłam na żywo, wzięłam do ręki, napiłam się kawy z kubeczka Latte - przepadałam! chyba tak jest, że nie do końca boją bajką są wzory kwiatowe, bliżej mi do minimalizmu oraz stylu nowoczesnego oraz industrialnego... ale gwiazdki? coś mają w sobie :)))) przedmioty GG nie wyglądają tak cudownie na zdjęciach, jak na żywo! jest to jednak porcelana, idealna w dotyku, przepiękna :))) ja jeszcze uwielbiam tekstylia, posiadam tylko ręczniki kuchenne, ale jakość bawełny i intensywność kolorów jest niezwykła :))) bardzo lubię :)))
    nic tylko czekać na nową kolekcję :D
    buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by pomyslal, ze gwiazdki beda tak uniwersalne - i na kazda okazje i do kazdego wnętrza.
      Ty wiesz, jak bardzo Tobie zazdroszczę obcowania na codzień z tą piękną porcelaną, tego, że możesz wszystko dotknąć, przetestować, nacieszyć oczy prawdziwymi kolorami, a nie tym co widać w okienku komputera...
      Właśnie :-) chociaż to czekanie nie najlepiej mi wychodzi...no nie lubię po prostu :-)

      Usuń
  9. Ja uwielbiam:) Bardzo ale to bardzo zakochałam się w tej ceramice, w tych rożnych wzorach, kolorach, no cudeńka po prostu!:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) chciałoby się mieć je wszystkie, prawda ? ale nie konieczne trzeba się ograniczać do jednego wzoru czy koloru, dla mnie cudnie wygląda błękit z szarością czy czerwienią albo szary z różem. Marzy mi się pastelowy zestaw na Wielkanoc i czerwono - błękitny lub szary w gwiazdki na Boże Narodzenie, no ale to albo za wiele lat albo po wygraniu w Lotto ;-)

      Usuń
  10. Podoba się, podoba :) Mam jeden kubek (taki jak na zdjęciach). Czekam na drugi.... Super się z nich pije - mieszczą się rewelacyjnie w dłoni.
    A może jeszcze będę miła kosmetyczkę.... Kto wie, kto wie?
    Buzia wielka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki tym razem wzór przygarniesz ? Kosmetyczkę ? to chyba wiem jaki sklep odwiedziłaś :-) na F ?
      Buziak kochana Madziu :-*

      Usuń
    2. Tym razem czekam na biały w drobne różyczki (też chyba masz taki, nie?). A skąd Ty wiesz, czarownico jedna, że sklep na F odwiedziłam? Tak, tak. To właśnie tam byłam i stamtąd przybędzie kosmetyczka w wisienki :))
      Raz na rok można zaszaleć, a co!

      Usuń
    3. Mam :-)
      No właśnie stąd wiem (czarownica) :-)
      Pewnie, że można...cudną będziesz miała kosmetyczkę :-*

      Usuń
  11. bardzo ale to bardzo podobają mi się produkty GG a już najbardziej wszelkie szarości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nowa szarość w zygzaka Ci się podoba ? ta GG szarość jest tak ładna, prawda ? nie mozna o niej powiedzieć, że jest bura... szaro - bura, bo nawet ta szarość jakas taka pastelowo optymistyczna im wyszła :-)

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba porcelana i tekstylia tej marki, jak na razie cenowo mnie odstraszają zakupy. Może kiedyś:) Jak na razie sfera marzeń...Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za spełnienie marzeń - nie tylko tych Green Gate - owych :-)

      Usuń
  13. Od dawna jestem maniaczką gwiazdek i co najgorsze nic nie mogę z tym zrobić hihi...bo nie chcę :))) Kolekcja GG bardzo mi się podoba ale uważam, że ich ceny to lekka przesada! Wiem, wiem wykonanie i takie tam ale czy z kubka za 50 zł kawa smakuje bardziej niż z takiego za 5? Raczej nie, smak tkwi w kawie. Kupiłam w grudniu(chyba) cały komplet miseczek, kubeczków i talerzyków w netto i za wszystko zapłaciłam ciut więcej niż jeden kubek GG. I wiesz co ci powiem? Jestem nimi zachwycona, bo po pasują do białej zastawy stołowej i same w sobie mają urok a że pod kubkiem nie ma logo, to mi to tito i tak pod kubek nie zaglądam...no chyba, że myję ;P
    Mam nadzieje, że nie odbierzesz tego złośliwie, bo nie to miałam na myśli. Chodziło mi raczej o to, że nie cena decyduje co ładne.
    Piękny masz ten klosz to lampki, sama robiłaś? Zakochałam się w nim :))
    Buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana i najsłodsza moja Betuniu, kto miałby Ci za złe cokolwiek, no wytłumacz mi to ? :-)
      Otóż kawa z takiego kubka smakuje lepiej, przynajmniej mi smakuje lepiej - porównywałam ;-)
      Cena - ech...no to jest temat do którego każdy podejdzie inaczej, ja powiem Ci z mojej perspektywy jak jest....nie czuję żebym przepłacała, uważam, że jakość tej porcelany jest naprawdę wysoka i tak jak za wiele innych rzeczy ''designerskich'' przepłacamy, tak tutaj nie, nie czuję się jak frajerka - tego szukałam, to mi się podoba, z tego smakuje mi lepiej, z logo Green Gate czy innym. Gwiazdki, motyw jako taki znajdziesz wszedzie, z marką czy no name, ale tych wszystkich wzorów, z których GG słynie...raczej nie uraczysz, takiego bogactwa w kolorze i fakturze, ale przede wszystkim tej uniwersalności. Lubię spójność, ale też różnorodność i jak zachce mi się błękitów w groszki na kubku, to sobie dokupię do moich gwiazdkowych szarości i bedzie pasować, jak błękit dostawie do czerwieni to też będzie grać kolorystycznie i nie martwię się o średnicę talerzyka czy kształt kubka...wszystko, mimo różnorodności kolorów gra, jest spójne, tworzy zestaw. Zachwycasz się kloszem....to Green Gate ;-) i tak jak Ty zakochałaś się w kloszu w gwiazdki tak ja przepadłam w kubkach, talerzykach, tekstyliach GG i nie chce podobnego, niech sobie kosztuje ile chce, nie stac mnie na wszystko, mogę dozbierywać długo, większa frajda, wyjątkowość kolekcji, ale jak już kupuję to bez cienia żalu. Wiele osób po pierwszym kubku, kupuje kolejny...dlaczego ? :-) Każdy ma wybór rybka, ja stoję murem za swoim, ale z Twojego zakupu gwiazdkowego też się cieszę i wcale nie będę Cie przekonywać do czegoś innego....pięknie, że Ci pasuje, że współgra z białą zastawą i że Ciebie cieszy....ja mam tak samo z GG ;-)
      Buziaczki Betuś

      Usuń
    2. i dobrze zauważyłaś.....nie cena decyduje o tym co ładne ;-)

      Usuń
    3. W sumie masz rację, bo każdy sam decyduje co chce i co lubi. Zgadzam się również z tym, że ciężko kupić takie ładne wzory gdzie indziej. Mnie najbardziej ta cena odstrasza i jest dla mnie nie do przebicia. Chyba wolałabym wydać te pieniądze na coś innego ale skoro czujesz, że to jest to, to działaj :) Ja ostatnio ograniczam wszelkie zakupy do minimum, bo doszło do mnie( po tylu latach!!), że 3/4 rzeczy wcale nie potrzebuję, to tylko moja kolejna zachcianka :))
      Buziaki

      Usuń
    4. W poprzednim mieszkaniu tak byłam zagracona pierdylionem gadżetów, że autentycznie byłam tym przerażona, dlatego teraz ograniczam się do naaaaprawde przemyslanych zakupów, wiele rzeczy mi się podoba, ale wolę być konsekwentna i nie mieszać za bardzo :-)
      Buziaczki Betuś :-*

      Usuń
  14. Produkty Green Gate pamiętam już jako nastolatka przeglądając gazety wnętrzarskie...i zawsze o nich marzyłam, ale wtedy były nieosiągalne, po pierwsze ze względu na cenę, a po drugie ze względu na ich dostępność na polskim rynku...
    W chwili obecnej produkty GG widać dosłownie wszędzie...piękne kropeczki, gwiazdki, śliczne kolorowe kwiatuszki...i tak naprawdę to już powinien być przesyt....ale wcale nie jest i kocham je wszystkie..
    Jak tylko pojawia się nowy katalog mam nadzieję, że tym razem to już NA PEWNO NIC MI SIĘ NIE BĘDZIE PODOBAŁO...i co? wcale tak nie jest...wręcz przeciwnie zachwycam się ich produktami na nowo...
    Morał z tego taki, że Green Gate uzależnia....
    Pozdrawiam i ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajoma osiem lat temu, kupila za granica kubek GG i po 8 latach ten sam kubek jest w stanie idealnym ! :-)
      Dla mnie GG to ideał...
      Z nowego katalogu porwały mnie, kropeczki, wisienki i paski ditte mint....Cuda!

      Usuń
  15. Piękna lampa. Produkty GG znam, ale nie mam ani jednej rzeczy tej marki. Kojarzy mi się z sielskimi klimatach. Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak kojarzy, z sielskoscią i kobiecością :-)
      Pozdrowienia Martuś

      Usuń
  16. Trochę mnie dziwi, że piszesz o jakości ich tkanin. Mam niedaleko sklep z artykułami gg i ścierki kuchenne to w zasadzie skandal. Prześwitujące i chińskie za to za niezłą cenę. Ceramika, owszem śliczna, ale nie na polską kieszeń. Najładniej zresztą i tak wyglądają w katalogu on line bo na żywo już gorzej. Przerost formy nad treścia aczkolwiek styl faktycznie świetny. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino, używam tych ścierek codziennie, nie służą mi tylko jako element dekoracyjny do zdjęć ;-) i jakość jest świetna - mocny splot bawełny, po wielokrotnym praniu wyglądają idealnie. To jest sciereczka kuchenna, jaką wg. Ciebie powinna mieć grubość żeby nie prześwitywała ? to nie jest kwestia słabej tkaniny...
      Na temat tego czy jest to na czyjąś kieszeń czy nie - nie wypowiadam się, ale skoro coraz więcej sklepów robi kolejne zatowarowania na GG to chyba nie dlatego, że to się nie sprzedaje ?
      Z tym, że w katalogu najładniej a na żywo gorzej, też się nie zgodzę, ale to ja, napewno są osoby, które powiedzą to co Ty, ale że kogoś te przedmioty nie porywają to rozumiem doskonale, ja będę na ich widok piała, a ktoś inny powie, że bez przesady, że nie warte ceny itp.
      Pozdrowienia :-)

      Usuń
    2. Czy ścierki są z tej samej tkaniny co serwetki? Pytam, bo jestem osobiście zainteresowana :-)

      I, że się wtrącę, no tanio nie jest (rzekłabym jednak, że stosunek ceny do jakości jest uzasadniony), ale, gdy jakiś czas temu polowałam na coś upatrzonego (kubek mały i duży) - wybyło ze wszystkich sklepów, musiałam czekać na nową dostawę - znaczy sporo tych polskich kieszeni na to stać :-). I dobrze niech się naród bogaci :-)

      Usuń
    3. Tak mamciu (żyjesz!!! ;-) ) to ta sama - specjalnie wzięłam serwetkę i scierkę i pomacałam :-)

      Usuń
    4. Żyję - ale co to za życie ;) robota mnie - dla odmiany wessała - wessała :-( !! Ale nawet udało mi się wysłać @ w krótkiej wyczekanej przerwie :-)

      Trzymam więc w rękach serwetkę GG, trzymam w rękach ścierkę no-name (nietanią ok 20 zł) i serwetki z materiału w gwiazdki o gramaturze 145 g/m2 i uważam, że GG jest najmasywniejsza, najmniej przeźroczysta, ma genialny gruby splot właśnie i - mimo wielu prań - nie straciła nic a nic z koloru, wyglądu, jakości - żadnych pręg, smug, przebarwień. Przymierzając się do kolejnej/kolejnych ścierek/serwetek - postawię na GG na bank :-). Dziękuję za potwierdzenie :-*

      Usuń
    5. * widzisz jak mnie wessała robota? aż mi się podwójnie napisało :P

      Usuń
  17. Są piękne ale drogie , ja kupiłam porcelanę Krasilnikoff, też jest piękna i w gwiazdki, a cena polowe tansza, pozdrawiam Adriana z http://thirdfloorno7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy znajdzie coś dla siebie :-) pozdrowienia Adriano

      Usuń
  18. Właśnie przymierzam się do kupna kubeczków z nowej letniej serii i mam nadzieję, że nie będę tak rozczarowana, jak po odbiorze ostatniej przesyłki. Zamówiłam dwa kubki latte - Alba Pale Grey i Big Star Grey. Pierwszy rzeczywiście jest śliczny, ale szary kubeczek z dużą gwiazdką nie spełnił moich oczekiwań - widoczne różnice w odcieniu szarości między "przodem" i "tyłem", to coś, co mocno zastanawia przy cenie 49zł za sztukę. Notes na szczęście uratował sprawę. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszko, to niedobrze, może skaza jakaś ? na szczęście zawsze można odesłać lub wymienić.
      A z nowej serii też celujesz w szarości ?
      Pozdrowienia :-)

      Usuń
    2. Już czekam na przesyłkę - tym razem odcienie błękitu i niebieskiego - kubeczki No1 Indigo ( ta duża gwiazdka w połączeniu z paseczkami jest obłędna !) i Spot Indigo. Ale Small Star Indigo też kusi ;) Nie mówiąc o miseczkach do kompletu... Trudno się zdcydować :) Pozdrawiam - M

      Usuń
    3. Seria z 1- a jest obłędna, naczynia, fartuszek, poducha...
      kropeczki też piękne :-) piękne będziesz miała naczynia. Ściskam :-)

      Usuń
  19. witaj :)
    trafiłam do ciebie poprzez blog Madzi z Moich Małych Szczęść :)) i bardzo mnie zauroczył Twój blog :))
    ja dopiero oswajam się z ceramiką GG ;)) mam kilka pojedynczych egzemplarzy, które bardzo lubię... zauroczyła mnie nowa kolekcja... te niebieskie gwiazdki są urocze :))) już zbieram pieniążki ;))
    pozdrawiam serdecznie
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) ale miło, Madzia to taki dobry duszek
      Dziękuję Ci Aniu!
      Zgadzam się co do gwiazdek i niebieskosci, są urocze, a przez te niebieskosci, tudzież indygo nabierają takiego sielskiego, letniego klimatu. Ja też zbieram, pomalutku, ale konsekwentnie :-)

      Usuń
    2. Kamilo :))
      masz rację, Madzia to taki dobry duszek ;)))
      pozdrawiam i miłego tygodnia
      Ania

      Usuń
    3. Miłego również dla Ciebie :-)

      Usuń