poniedziałek, 19 stycznia 2015

rzecz o celebrowaniu...

 większych, istotnych chwil w życiu każdego z nas nie brakuje, zapominamy często przy nich o zwykłej codzienności, która też zasługuje na uwagę. Celebrowanie kojarzy nam się z czymś wymagającym wiele wkładu, zaangażowania, przygotowań z naszej strony, ale czy napewno tak jest ? czy chwila spędzona razem, podczas śniadania, obiadu czy kolacji wymaga takiego poświęcenia ? czy ładne nakrycie stołu, zapalenie lampionu musi być przypisane konkretnej okazji ? zdecydowanie NIE.
 A ukochana osoba ? czy dostrzegamy w niej po prostu odrębną jednostkę, z własnym JA, własnymi potrzebami - często innymi niż nasze, z osobistymi bzikami, czy widzimy w niej tylko męża, żonę, rodzica ? często przypominamy sobie o ich odrębności i wyjątkowości z okazji dnia zakochanych czy innych ''dni '' oznaczonych w kalendarzu jako ogólnokrajowy zryw do : kupienia kwiatów, czekoladek czy zaproszenia lub zorganizowania romantycznej kolacji ( co romantycznego w tym, że ktoś nam każe konkretnego dnia celebrować miłość ? )
 Z doświadczenia wiem, jak ważne są małe - wielkie gesty, przypominające o ciągle trwającej miłości - karteczka z miłosnym wyznaniem wsunięta w tajemnicy do kieszeni spodni, ulubione śniadanko podane najpiękniej jak potrafimy czy po prostu, zwyczajne - niezwyczajne Kocham Cię...










28 komentarzy:

  1. <3 pięknie napisane i cuuudownie zobrazowane fotkami... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodko mi się na sercu zrobiło...dziękuję Ci Sanruś :-*

      Usuń
  2. Dokładnie , czasem miłość zabija codzienna rutyna, jednak tak jak piszesz małe gesty pomagają nam rozpalić płomień :) Z tego powodu też razem z mężem nie obchodzimy hucznie Walentynek, mamy je codziennie :) Buziolki i ściski i do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi Emi, łatwo zwyczajnie o sobie zapomnieć, a takie gesty skierowane bezpośrednio działają cuda i przypominają, że naprzeciw mamy człowieka, który też potrzebuje usłyszeć, że jest fajny, że coś mu wyszło, że jest ważny...Buziaczki kochana :-)

      Usuń
  3. KOCHAM TWOJE ZDJĘCIA!!
    Ja bardzo lubię celebrować niedziele poranki.... Wstać na tyle wcześnie, żeby poleżeć jeszcze z książką, zjeść powoli śniadanie, wypić inkę z mlekiem ( i ostatnio syropem orzechowym z Lidla - pychhhhha).... No to lubię :)
    Uściski
    M :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, aż tak ?! faaajnie :-)
      Tak, ważne żeby znaleść taką chwilę i pocelebrować ją tak jak lubimy najbardziej, Inką naprzykład :-)
      Ostatnio Lidl mnie coraz bardziej zaskakuje :-)
      Wielkie buziaki!

      Usuń
    2. In plus, nie? Ten Lidl :)) Jak dla mnie - rewelacja :))
      Buziole :) Mmmmmmuuuuuuuaaaaaaaaaa :)

      Usuń
    3. No tak, że na in plus :-)
      Te ichnie tygodnie tematyczne - in plus
      wino - in plus
      lody z prażonymi orzechami - bardzo in plus :-)

      Usuń
    4. Głosuję za otwarciem Lidla w Jordanii! :D
      ... że się tak wtrącę niegrzecznie, ale o ile kiedyś takie sklepy omijałam szerokim kołem, o tyle teraz, widzę ile tam super rzeczy i ile mi sprzed nosa ucieka krótkotrwałych ofert buuu.

      Usuń
    5. To wciągnij na listę "za" mnie i Madzię też :-) Ty opracuj strategię, ja z Madzią skombinujemy transparenty na pikietę, bo podejrzewam, że łatwo nie będzie ;-)
      Ja też kiedyś omijałam, ale "L" szprytny, bo wycelował wyżej i nie chybił . By tu się pokazała, to by skorzystała, nooo!

      Usuń
    6. Haha, no łatwo nie będzie, ale Carrefoura otwarli, to może i na Lidla daliby się namówić :-))).
      Zamierza się pokazać, latem :-), ale co do tego czasu z oferty przepadnie - to przepadnie, nie mówiąc o Netto czy Pepco i Kik - takie widywałam na blogach ładne kubki z gwiazdkami, poduszki z gwiazdą, z lamówką i inne różne cudności - pewnie za grosze. Ehh. Oblecę te sklepy latem na pewno (a w życiu w żadnym nie byłam), tylko obawiam się, że latem gwiazdek to tam nie uświadczę, a to przecież całoroczny motyw. Prawda, że się nie mylę? :-)

      A tak w ogóle - i od tego powinnam zacząć - u Ciebie jak zwykle przepięknie i z celebracją. Podziwiam. I tę umiejętność łączenia kolorów. Ale najbardziej kocham ten dywanik z gwiazdką w tle i tak się już na niego zamierzam od dobrego roku (wiem, wiem w FN nawet teraz śliczna promocja - ale nadal drogi no...) - może kiedyś się uda :-). Polecasz?

      Usuń
    7. Właśnie przylecialam tu od maila do Ciebie :-) baaardzo pięknie mi to zdanie wyszło :-)
      Wyczytalam na blogu Autorki, że zamierza się latem pokazać i nawet wojaże zagramaniczne planuje, super ! :-)
      Hmm, Pepco? Kik?...powiem Ci tak. Myślę, że się rozczarujesz, jakość ? :-/ ja do jednego i drugiego weszłam i wyszłam....to nie to kochana, ale przekonaj się sama.
      Dywanik też kocham i polecam jak najbardziej, prałam go już pierdylion razy i jest ciągle super i jest jak najbardziej to Twoj szary kolor i myślę, że pasowalby na Twoje salony jak pięść do oka :-)

      Usuń
    8. A przepraszam, przepraszam ? to istnieją jeszcze jakieś kubki w gwiazdki poza naszymi GG? :-/ chybaś się przejęzyczyła ?! tfu, wypluj te słowa....;-)

      Usuń
    9. Ja na @ jutro (oby!), bo moje dziecko się obudziło i przyszło z kocem (w gwiazdki się wie) pod pachą i grą 5 sekund w rączkach i zapytaniem: mamooo, pograsz ze mną? Gra przyleciałą wczoraj, więc adrenalina, bo nowość. - Synku ale jest 12 w nocy. - No wieeem, ale przecież mam ferie. No to idę pograć :-), szybciej zaśnie, niż jak się zabiorę za kołysanki ;-).

      Planuje, planuje :-). W ogóle nie wyobrażam sobie co roku się nie pokazać :-). Czekam na "zielone światło", żeby móc kupić bilety - na to składa się sporo czynników, a bilety drooogie strasznie, strasznie.

      Pochlebiasz mi, wiesz? :-). Pisząc, że jakość marna mnie rozczaruje :-). I bingo - bo ja rzeczywiście badziewia nie lubię. Ale myślę też, że czasami jakiś tam drobiazg nieużytkowy, który nie zniszczy się po tygodniu, bo np. będzie wisiał albo stanowił wyłącznie ozdobę ... to może... pożyjom-uwidim ;-).

      Pierdylion tudzież pierdyliard - uwielbiam i się posmarkałam jak to przeczytałam i drugi raz z tego oka do pięści haaaaahahhahaa. Pewnie mi znowu promocja sprzed kinola pryśnie (promocje należy robić na przełomach miesięcy - tak żeby trafić w ludzkie wypłaty :D), ale nie załamuję się - coś czuję, że w końcu będzie mój :D

      No to idę już pograć ... :-)

      Usuń
    10. Z wrażenia nie mógł zasnąć, słodyszek rzepakowy :-)
      Też się zawsze dziwię, że sklepy robią promocję w dniach pomiędzy wypłatami, a szczytem jest robienie promocji dwudniowych, np. 17-18 :-/
      Kochana, aaaaaooommmmmmmm....Ty wiesz co trzeba zrobić żeby dywanik był Twój ;-)

      Usuń
    11. Dziewczyny - ja też chcę Lidla w Jordanii!! Ale dziś bez wieców - dziś, po 12 godzinach w pracy wspieram Was w pozycji horyzontalnej i mentalnie :)) Ale jestem z Wami!! Nasi góroooooooooooo!!!!
      No. To mówiłam ja - Mahda :))
      Ściskam obie dwie :))

      Usuń
    12. :-) wiedziałam Madziu, że się podłączysz :-)
      Wypoczywaj kochana i zacieszaj, bo ferie przecie blisko!
      Buziaczki kochaniutka :-*

      Usuń
    13. Ojej, Mahdo, dzięki!!! Najważniejsze i tak jest wsparcie mentalne :-). Odpoczywaj! I ja ściskam, to pewne :-)

      Usuń
  4. Mamciu, jak widzisz losy jordańskich discount-ów nie są nam obojętne :-)
    Czy kupić ? hmm....myślę, że ten dywanik nigdy nie doczeka się większej
    promocji, więc albo weźmiesz cene na klatę ;-) albo rozejrzysz się za szarym dywanikiem i gwiazdę wymalujesz farbą do tkanin....widziałam gdzieś coś takiego i wyglądało świetnie. Ja sobie cuś takiego zmajstruję - biały dywanik i szarą gwiazdą :-) fajnie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo widzę i oka mam taaakie uradowane.
      A propos dyskontów to ja to bym nawet "Biedro" nie pogardziła na miejscu ;-).
      No więc właśnie .... a taka najniższa już możliwa cena to znowu 4 talerze, a potrzebuję 3, to jeszcze by na coś zostało, a dywanik maluszek taki, a prawda taka, że bym nawet więcej niż jeden potrzebowała. Ach te trudne ;-) wybory.
      Zmajstrujesz? A nie mogłabyś zmajstrować trochę więcej (biały z szarą, szary z białą, szary z grafitową - wszystkie opcje mnie interesują :-)) - na odpłatne zamówienie? :D

      Usuń
    2. Se sionde i se podumie nad tymi dywanikami :-) jak mi wyjdzie pierwszy i przejdzie Twoja akceptacje to zrobie i Tobie...na ten czas najwiekszy problem mam ze znalezieniem ladnego dywanika, wszedzie albo lazienkowe na tzw. podgumieniu :-) albo o grubym splocie, a zdaje mi sie, ze najlepiej ta malowana gwiazda wyszlaby na cienkim, malym splocie ? kak dumajesz ?
      A widzialas dywaniki w szara koniczynke ? laaaaaadne skubane....
      alt + 3 ( pale grey ) :-)

      Usuń
    3. To ja czekam na wieści :-), a jakbym znalazła gdzie ładny, niedrogi dywanik bazowy to dam cynka :-). Dumaju, ze chyba najlepszy cienki splot, w rzeczy samej :-).
      Widziałam, piękne, ale no gwiazdk/i jednak tutaj wygrywają co najmniej o łeb :D.

      alt +3 (pale blue) :-)))

      Usuń
  5. Ale sobie poczytałam !! ha h aha, pozdrawiam i przyłączam się do Was /poduchy z pepco w gwiazdki jakość rewelacyjna , leżą , dzieciaki ciągają i są jak nowe, a kubli w gwiazdki były w Netto/, ja kupiłam podobne w zwykłym sklepie internetowym , buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocho! Jest nas coraz wiecej....wladze Jordanii, trzymajcie sie, bo polskie, rumiane i krzepkie dziewczyny w gumiakach w szare gwiazdki ( of course ) na lidlowa pikiete przybedo i nie odpuszczo !
      :-) fajnie, ze przetestowalas te poduchy, moja kolezanka kupila tam kiedys narzute i pasujace poduchy na sofe i....porazka. Ale moze, tak jak wszedzie i ze wszystkim trafiaja sie lepsze i gorsze rzeczy :-)
      Ja, po kubkach GG nie chce juz niczego innego, wpadlam po uszy i bede zbierac po jednym miesiacami, az wkoncu uzbieram tyle co by gosci w wiekszej liczbie nimi uraczyc :-)
      :-*

      Usuń
    2. Idę stawiać namioty wojskowe - zapowiada się tłum :-)))

      Ali - dzięki a info techniczne :-) o poduszkach, szkoda (bo taki mnie pesymizm ogarnia), że latem (a może i teraz) nie będą już nigdzie do dostania :-((, albowiem cudne są :-).

      Wpadłaś po uszy jednym słowem droga Kamilo, a nawet może po same warkocze :-). Ale ja Cię doskonale rozumiem :D

      Usuń
  6. Nie wiem jak to się stało, że przegapiłam ten post. Chciałam jeszcze raz poszpegować, co tam masz ciekawego w domku a tu patrzę post. Ostatnio mam wrażenie, że żyjemy razem ale obok siebie. Każdy zmęczony, szuka swojego spokojnego miejsca w domu, zamyka się w swojej skorupie i tkwi w jakimś marazmie. Małe rzeczy przestały cieszyć a duże też już nie są wow. Jak byłam dzieckiem robiliśmy rodzinnie wiele fajnych rzeczy, jeździliśmy pozwiedzać, popatrzeć, nawet karmienie kaczek miało coś wielkiego w sobie...życie miało magię, choć bieda była. Dzisiaj mamy wszystko na wyciągnięcie ręki , tylko albo brak nam czasu albo siły. Życie stało się nudną rutyną, do tego stopnia, że szkoda nam czasu i sił na tą kartkę z napisem "kocham Cię", "miłego dnia" itp. Czyżbym się trochę pożaliła? Na to wygląda ;P Wybacz ale mam chyba gorszy dzień...a za oknem znów tylko szarość wszędobylska :(
    Buziaki kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce kochane, dziś rano usłyszałam, że żeby życie smakowało, cieszyło, trzeba mieć w sobie nieustajacą ciekawość, podobną do tej, którą mają dzieci. Cieszyć się z małych rzeczy, jak one :-)
      W pewnym wieku, wydaję się nam, że już wszystko widzieliśmy, że nic nas nie zaskoczy....
      A na tę karteczkę wsunietą do kieszeni to musi być czas, no chyba, że nam nie zależy na staraniach. Wiem jak takie drobnostki działają w moim związku, jestem szczesliwsza w zyciu, bo jest mi z nim dobrze (chociaz nie mysl sobie, ze zawsze jest kolorowo) muszę, więc dbac o nasze relacje, bo to przeklada się na wszystko inne.
      Często powtarzam, że życie mamy tylko jedno i szkoda czasu na przejmowanie się rzeczami nie wartymi przejmowania się. :-)
      Jeżeli czujesz się zmęczona, to zrob sobie wieczorem maseczkę, nakremuj pachnacym balsamem, weź ulubioną gazetkę do łóżka, gorąca czekoladę :-) i nie wyglądaj za okno ;-)
      Buziaczki :-*

      Usuń