czwartek, 29 stycznia 2015

łazienkowe opowiastki....

 zgodnie z deklaracją złożoną pod ostatnim postem, pokazuję Wam naszą łazienkę. Nie jest to BATHROOM pełną gębą, raczej młodsze rodzeństwo tej pierwszej i to takie jeszcze niemowlakowate, bo maleństwo - choć widziałam mniejsze ;-)
 Temat łazienki podczas jej planowania to była dla mnie trauma, no bo przecie to nie mebel - jak się nie sprawdzi to się wywali - tu, każdy mój ruch, decyzja wiązała się z tym, że jak się pomylę, to będę musiała z tym żyć dłuuuugi, dłuuuuuuugi czas. Przeglądałam magazyny, szukałam inspiracji online, i za każdym razem kiedy już wyłaniał się jej obraz, wszystko brało w łeb w sklepach z glazurą łazienkową, bo albo większość w beżo - brązach, pomarańczach, zieleniach i stalowych szarościach ( wszystkie kolory ok, tylko ja chciałam inaczej ) albo w deseniach (a ja chciałam bez wzorków, malowideł i mazideł ) albo lądowaliśmy zrozpaczeni i na granicy desperacji w salonach Exluzive , gdzie cena ki.....la przewyższała nasz budżet przeznaczony na całą łazienkę :-)
 Po ( naprawdę ) wielu wyprawach do wyżej wspomnianych sklepów, w końcu stwierdziłam, że nie ma co się inspiracjami kierować skoro nic z tego nie wychodzi i, że pojedziemy do salonu o którym mi znajoma wspominała, mają tam kamień naturalny i włoską glazurę ( trudno, mała łazienka to i dużo tego nie będzie, nawet jeżeli cena będzie wyższa niż te w sieciówach - pomyślałam ). Pojechaliśmy....i tam na miejscu, po dosłownie jednej rundzie po sklepie, podczas której zobaczyłam piękną, białą kaflę, piękny kamień i......nieziemsko błękitny panel z glazury....poprosiłam o przystawienie tych trzech do siebie - błękit na podłogę, biel na ścianę i wstawki z kamienia...to jest to! ( mina męża bezcenna! przerażenie zmieszane ze znakami zapytania ) do tego obsługa sklepu nie pomagała za bardzo, bo pani skwitowała mój pomysł : no, ja bym nie wpadła na takie zestawienie, ma pani dużo odwagi.....odwagi ? to się kreatywność podyktowana rozpaczą nazywa, psze pani !
 No dobra, to do domu, jeszcze raz pomierzyć, popatrzeć gdzie i co i zamawiamy....i zamówiliśmy.
Efekt finalny mąż skwitował : czuję, że to będzie moje ulubione miejsce...hmmm mam nadzieję do dziś, że powalił go fakt mojej aranżacji wnętrza, a nie perspektywa '' biesiadowania '' na kibelku ;-)
 Z meblami było już bardzo prosto i przewidywalnie, niezawodna i niezastąpiona Ikea, a wszystko wygląda tak :
























I jak ? chyba wporządku co? jak na pierwszy raz bycia '' projektantką wnętrz '' ;-)

46 komentarzy:

  1. czadowa ale Ty o tym doskonale wiesz kochana:-))))
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy mnie się tylko wydaje czy baterie mamy identyczne;-) syn mi podpowiada takie same takie same:-)

      Usuń
    2. No nie wiem, bo nie widzialam, ale skoro Synek mowi, ze takie same to pewnie ma racje :-)
      Buziaki dla Was kochani

      Usuń
  2. No ja nie mogę! Dla mnie szał, absolutnie. Ja, tak strasznie monochromatyczna, przewidywalna i zachowawcza (choć sama tego tak nie odczuwam - tak wybieram jak mi się podoba, a że wychodzi monochrom ...:P), gdy o kolory chodzi, w życiu bym nie wpadła na to, że zestawienie bieli, błękitu i - nazwijmy to umownie - złota może wypaść tak przepięknie! Jest piękna, tak dopracowana, no zachwycająca, choć przyznam, że na moim monitorze posadzka na podłodze nie jest błękitna, a szaro-beżowa, a kamień na ścianie wpada w - uwaga uwaga - musztardę, ale pal sześć co tam monitor pokazuje - jak piszesz to ja używam wyobraźni i co przekręcone przez piksele - sama dopowiadam :-). Poza tym UWIELBIAM tą szafkę z lustrem (w sferze marzeń) no i oczywiście tę szafkę pod umywalką (tak, nawet z błękitnymi gałkami [błagam, błagam zdradź jaka jest średnica tych gałek :-))] - w sferze marzeń) i drzwi! No... strasznie mi się podoba! Nawet mimo musztardy ;-).

    Ps. proponuję nie postulowania, że Kama wie, że jej świetnie wyszło, bo trzy doby trza było Ją przekonywać, żeby pokazała tę "taką sobie, małą, taką sobie-nic specjalnego łazienkę" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal kontempluję.... zresztą zawsze bardzo długo kontempluję Twoje zdjęcia, bo sprawa mi to czystą nieskażoną niczym przyjemność :-) I uderza mnie, tak bliska mojemu sercu, skromna ilość przedmiotów i dodatków (pozwalam sobie tylko w przeszklonej witrynie, no bo też trudno, żeby stała pusta ;-)). Pięknie bardzo. Jeszcze flakon perfum ze złotą okuwką i błękitną pompką tu widzę (proszzz jaka się zrobiłam kolorowo-aktywna ;-)) - dla dopełnienia efektu :-)

      Usuń
    2. yhh "koloro-aktywna" być miało, ale skoro się nie spało :P

      Usuń
    3. co ja tak sama ze sobą gadam już? nie dobrze... :P

      Usuń
    4. Niestety kochanie, cieple swiato halogenowe i brak swiatla dziennego nie pozwolilo oddac kolorow prawdziwie, wiec ta musztarda to tak naprawde cieply, piaskowy kolor, a podloga jest jasniutko blekitna (pale blue :-)) z bialo-bezowymi przecierkami :-) Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze Ci sie podoba, a z ta moja powsciagliwoscia z dodatkami to wiesz przecie jak jest :-)
      Ta szafka z lustrami i komoda z szufladami marzyly mi sie, chcialam prosto i z funkcja do pochowania : malowidel, spray-ow, suszarek i prostownic, bo nie lubie na wierzchu, no nie lubie. Szuflady sa tak pojemne i glebokie, na dodatek z przegrodkami, ze zorganizowalam tam siebie i meza i jeszcze jest miejsce, a szafka z lustrami kryje szczoteczki, olejki, balsamy i perfumy. Wszystko pochowane, dzieki temu w lazience zawsze jest porzadek i o to mi chodzilo.
      No nie poznaje Cie, Ty i blekitne kwiatuszko - galeczki ? (3 cm srednica)
      To az trzy doby trwalo ??? nieeee, protestuje ! ;-)
      Strasznie Ci dziękuję za tyle dobrych slow :-*

      Usuń
    5. A widzisz, tak patrze na ta gałkę i ona tez mi wyszła jakby w srodku zloty metal miala, a nie ma, bo ten metalowy dings jest srebrny, aj to swiatlo !

      Usuń
    6. A więc nie mój lapek winien (zmartwiłam się, bo jeśli kupuję w necie coś co wygląda na szare to może doleci mi tu zielone na przykład :P)! Ale - jak pisałam dowyobrażałam sobie te kolory, które słowem opisałaś :-). Dobre słowa się należą - jest przepięknie, wyjątkowo i bardzo nietuzinkowo, absolutnie po Twojemu i absolutnie w zgodzie z resztą dotychczas pokazywanych wnętrz. Zazdraszam. Bez cienia zawiści :-*

      Niestety, kochana, nic (od niespania na przykład) mi się nie porobiło - nie szukam gałek niebieskich kwiatuszków, jeno gałek i widzi mi się, że te rozmiarem byłyby idealne takie jakie masz Ty (bo i komoda,którą chce obdarzyć nowymi gałkami - rozmiarowo i wyglądowo podobna do szafki pod umywalką - piękną zresztą również), a zawisłam nad jakimiś 4 cm i widziało mi się, że będą za potężne - myślę, że dobrze mi się widziało, idę dalej szukać fi 3 :-)

      No dobra, dwie - rozłożone na raty ;-). Żartuję przecie, ale trza przyznać, że słowami "mała-taka-sobie-nic-specjalnego" próbowałaś się zasłaniać, a tu proszę - cudo!

      Usuń
    7. A wiesz, ze lazienka byla pierwszym "zrobionym" pomieszczeniem ? I tak sobie teraz mysle ( jak napisalas, ze jest spojna z cala reszta ) ze ta lazienka nadala kierunek reszcie, bo jak tak sie przyjrzec, to kolory z lazienki wszedzie sa
      powtorzone - no moze oprocz sypialni, tam widocznie mialam chwile zalamania sie koncepcji ogolnej mieszkania :-) wiec chyba powinnam bardziej ta lazienke doceniac...
      Buziakuje za dodanie skrzydel....eh cudnie :-) Kofam....

      Usuń
    8. Widać gdzieś ten pale blue (z którym zdecydowanie najbardziej mi się kojarzysz, obok bieli) od dawna w Tobie siedział :-), a sypialnię się "wyrówna" (pokażę Ci jak ja zaczynałam, jak jest teraz - wiesz - da się "wyrównać" o 180 stopni ;-)).

      Doceniaj łazienkę i wszystko co spod Twoich łapek wychodzi - przecie to mistrzostwo świata jest!
      Ps. moja łazienka to po kuchni najbardziej znielubione miejsce - kompletnie nie tknięte od czasów dewelopera... no ale dobra, nie od razu Rzym zbudowano, na razie szukam gałek (mimo "dramatów" z "$") - te Twoje widzę właśnie w necie ze złotym gwintem! Także w wersji grafitowej i od razu myślę - szkoda, że nie srebrny. A potem - no ale jednak nawet jakby srebrny - kwiatek to jednak nie. Mam trzy typy i waham się (od 3 miesięcy ;-)).

      No ja to kofam już naprawdę mocno ♥

      Usuń
    9. hmm....no muszę przyznać bez ogródek, że ten pale blue to od lat....uuuuuu....dwudziestu (OMG jak to brzmi !!!!!) za mną łazi, i nie mam na myśli tylko wnętrz, ale pokaż mi błękitną wodę i piasek to przepadne, rozpłynę się, pokaż błękitne niebo i białe egzotyczne budynki z palmami w tle - to samo, analogicznie ujmując, wszystko co zawiera pierwiastek palebluelowości & white jest czymś co mnie powali, rozczuli, pozwoli się rozmarzyć.
      Kochana, będziesz miała tę kuchnię i łazienkę wymarzoną, ja tu afirmuję ze zdwojoną mocą dla Ciebie ;-)
      Jak coś mi wpadnie w oko z tymi gałkami to dam Ci znać, chociaż znając Ciebie to masz już cały internet przetrzepany :-)
      ♥ ♥ ♥ & Kiss

      Usuń
    10. błękitna woda i piasek błękitne niebo i białe egzotyczne budynki z palmami? przepadam i ja :) W domu wystarczy mi jednak biało&szaro&szaro-wiklinowo, choć na widok niebieskich dodatków jakoś serce też szybciej bije :-* Wysłałam @ - takie niebo widzę z okna (lub z tarasu) od marca do grudnia, ale i w styczniu i lutym takie się zdarza :-).
      Afirmuj plizzz, w końcu co dwie afirmujące to nie jedna :-)))
      ♥♥♥ & 4 kisses :-)))

      Usuń
  3. Pięknie , a tak się wachałaś czy pokazywać czy też nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      A bo to człowiek jakis taki w siebie zawsze wątpiący...

      Usuń
    2. Właśnie oto chodzi , miałam takie obawy zakładając bloga , też wątpiłam w to co mi z tego wyjdzie ... co znajomi na to i w ogóle ...
      A to trzeba iść na przód i wierzyć w siebie :) Buziolki pa :)

      Usuń
    3. nie pytaj nawet ile ja się biłam z myślami nad założeniem bloga - a bo, po co mi to ? a kto to będzie czytał, kto oglądał, a co ja tam pokażę itd. A tak naprawdę jest tak jak piszesz : trzeba iść naprzód, na żywioł, a reszta się sama wyklaruje...
      Buziaki ;-)

      Usuń
    4. Tak trzeba iść za głosem serca i swoich potrzeb :) Śliczny banerek wstawiłaś :) Tamten z herbatkami też był piękny i za każdym razem jak wchodziłam na twego bloga to miałam ochotę na Tea Time :) Ściski pa :)
      so shabby, so chic blog zapraszam TUTAJ

      Usuń
  4. No wyszła jak w jakiejś ekskluzywnej willi :) gratuluję intuicji i dobrego smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Matko, a mialo byc prosto :-)
      Bardzo Ci Karolinko dziękuję...ściskam Cię

      Usuń
  5. Wow :) Pięknie. Po czymś takim to ja ze swoją się chowam - nie dość, że mam esy-floresy, to jeszcze część rzeczy na wierzchu :) Też sama projektowałam łazienkę. Z małą pomocą koleżanki, która woziła mnie po sklepach z kaflami :)
    Ale Twoja jest wielka, w porównaniu z moją. Ze 4 kroki masz od wejścia pod prysznic. Ja wolnej przestrzeni mam dosłownie krok/krok :))
    Buziaki wielllllkie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mi tu nie próbuj się chować ! Czekam na Twoją łazienkę!
      No mam te cztery kroki pod prysznic, i wiem, że są mniejsze, ale wszystko ma swój urok :-)
      Madziu, przytulaski

      Usuń
    2. Ja podobnie jak Madzia-wolnej przestrzeni mam metr na metr w łazience, dlatego Twoja Kamilko to salooony:-)
      Ale tak to jest jak ktoś chce mieć wannę i basta hi hi.
      Piękna masz łazienkę, piekną, a tak w ogóle to mogłabym u Ciebie od zaraz zamieszkać:-)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    3. Wannna....mmmmm, nic mi Kasia nie mów...marzenie.
      I ja mam uwierzyć, że porzuciła byś swoje piękne Latte królestwo i...Kraków ? no nie wierze :-) ale zapraszam, tylko kanap mi zabraknie, bo tu u mnie juz Madzia zechciala pomieszkiwac i Beti i pare innych osob :-) no, ale ok, materace się dmuchnie ;-)

      Usuń
    4. No...z opuszczeniem Krakowa byłoby ciężko, to prawda:-)
      Ale brak kanap wcale mnie nie przeraża:-) :-)
      Muszę przemyśleć sprawę:-) :-)
      Dobrej Nocy

      Usuń
    5. za to ja mam wannę! ... w brzydkiej (no dobra, takiejsemocnośredniej) łazience, aaaa wolę prysznic :D. Człowiek to jakiś jest taki, że trudno mu dogodzić :D

      ps. proszę nie zapomnij i dla mnie jednego materaca dmuchanego przygotować :-* ... choć ja to bym mogła na podłodze w Twojej kuchni się przekimać :-)))

      Usuń
    6. Mamciu, no nie dogodzisz, bo swego czasu wanne posiadalam i nawet to pluskanie w piance lubilam, ale im czlowiek bardziej zalatany, a co idzie w parze ze "zmeczony" tym szybciej i krocej oblucje :-) wykonywal i w sumie to prysznic praktyczniejsza sprawa i bardziej uzyteczna, no ale ta piana i cieplo otulajacej cialo wody....no porzadam strasznie :-)
      Jak moglabym zapomniec ? w kuchni na szarym dywaniku w gwiazde ? :-) Cos ty ! wylacznie master bedroom wchodzi w gre :-*

      Usuń
    7. No więc właśnie - wanna jest a i tak się uchwyt na "sitko" dorobiło :D, bo zawsze się człowiek śpieszy i i tak nie ma czasu na leżakowanie, poza tym ja akurat nie przepadam - prysznic ożywia i orzeźwia :)

      Wzusz straszliwy mi zafundowałaś! ♥ Przy czym ja naprawdę miejsce na dywaniku z gwiazdą uznałabym za honorowe :-))))

      Usuń
  6. Świetne zestawienie kolorystyczne, pomijam, ze jak zobaczyłam dugie zdjecie to myslalam, ze to plyty Osb widać, ale po przeczytaniu komentarzy juz pasuje...

    Bardzo, bardzo ładna łazienka
    pozdrawiam
    Martita*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, faktycznie to może tak wyglądać, a rzeczywistość jest dramatycznie inna, te kamienne kafle są jaśniutkie :-) ale liczę na Waszą wyobraźnię.
      Bardzo Tobie dziękuję :-)

      Usuń
  7. Bosko! Jak na pierwszy raz wyszło Ci super. Podziwiam. :)
    Pozdrawiam.
    http://homepilatanna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, świetnie, że Ci się podoba, to dla mnie wielka radość móc przeczytać tyle miłych słów.
      Dziękuję....bardzo!

      Usuń
  8. Proponuję więcej takiej kreatywności podyktowanej rozpaczą :) wyszło super :)
    pozdrawiam Ania
    http://wszystkoinicczylico.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) wiesz, jak przypomnę sobie wtedy ten cały dramat to aż mną wzdryga....ciągle ponaglający fachowiec, że on już, na teraz, zaraz potrzebuje glazurę, że on musi JUŻ wiedzieć, gdzie wc, gdzie prysznic, gdzie wszystko, a my w czarnej dziurze ( żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie ;-) ) no, ale często fajne rzeczy rodzą się w bólu, prawda ?
      Pozdrowienia Aniu

      Usuń
  9. Kamila efekt powalający! Szczerze powiem, że trochę się "wystraszyłam", jak najpierw przeczytałam, że mają być błękitne płytki... jakoś mi to do Ciebie nie pasowało, ale płytki są piękne!
    Cała łazienka bardzo mi się podoba- jest elegancka i zarazem prosta- tak jak lubię!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) no to się cieszę, że wyszło dobrze :-)
      Dokładnie taka miała być - prosta i elegancka - czysta w formie, nie przekombinowana.
      A ja nadal cierpię......wiesz przez co ;-)

      Usuń
  10. Taaaaka łazienka a Ty się bałaś pokazać?? Oj kokietko Ty ;P
    Nie widzę na podłodze tego błękitu, u mnie wygląda jak beżowa a tylko gałki błękitne :))) Fajnie sobie ją wymyśliłaś i dodatki ładne. Moja przy Twojej to wygląda jak kibelek na dworcu ;P Jak zdobędę granat to zrobię z nią raz na zawsze porządek hihi :)))))
    Buziaki weekendowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nosz, kurka wodna, no ! ja nie wiem co zrobić żeby te kolory były takie jakie są w
      rzeczywistości....chyba
      tylko mega mocne
      rozświetlenie (lightbox ?? tak to się zwie ? )by pomogło.
      Póki nie zobaczę (Twojej łazienki) to nie uwierzę :-)
      Mam chętkę te wszystkie "musztardowe" i "beżowe" fotki wywalić stąd :-)
      Buziak kochanieńka

      Usuń
    2. Łazienka piękna, prosta i z klasą. Też jestem ciekawa jak kolory wyglądają w rzeczywistości, bo te niebieskie gałki do niczego mi nie pasują ;)

      Usuń
    3. Ja tez bardzo bym chciala zebyscie wszyscy widzieli to co ja :-) ale mysle, ze opis dopowie to co niewidoczne albo przeklamane w kolorze.
      Pozdrowienia Wirginio ( cudne imię ! )

      Usuń
  11. Tak ładnie, że nie mogłam nie zaobserwować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko dziękuję za ciepłe słowa :-)
      Fajnie, że zaobserwowałaś, zapraszam na pogaduchy :-)

      Usuń
  12. Jestem pod wrażeniem! Łazienka wzorcowa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prostorná a fantasticky zařízená koupelna,opravdu skvost!Velká inspirace Kami.
    Kochám se kochám a těším se na další příspěvek.
    Zuzka

    OdpowiedzUsuń