wtorek, 16 grudnia 2014

stroimy się...

 czuję, że ktoś kradnie mi czas, bo czy to możliwe, że za tydzień święta ? przecież niedawno zastanawiałam się, czy nie za wcześnie na świąteczne dekoracje, tymczasem na dzień dzisiejszy nawet choinki nie mam...
ale stroimy się, dekorujemy, upiększamy, tworzymy stroiki i odpalamy łańcuchy swiatełek, odliczamy...to już za chwilę...
 Z moją małą pomocnicą upiekłam ciasteczka serowo-maślane - proste i szybkie w wykonaniu, wykroiłyśmy choineczki, gwiazdki i gwiazdeczki, posypałyśmy puszystym pudrem i......niewiele po tej pierwszej partii zostało ;-) następne będą pierniki i druga partia maślanych.
 W misie o makutrowych gabarytach od Iba Laursena powstała śliczna kompozycja, posadziłam pomiędzy drzewkami pana Hiacynta, czy zdąży pokazać się w pełnej ukwieconej krasie do świąt ? nie wiem, ale trzymam kciuki żeby się udało, wyrosły też w tej leśnej mini krainie słodkie czerwone muchomorki, pasują tu idealnie.
 Jak u Was z przygotowaniami ? nadąrzacie? choinki już ubrane czy jesteście przed ?

                                                                                                                     Kama












30 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :-) bardzo dziękuję.
      Uściski przedświąteczne

      Usuń
  2. Muchomorki pasują jak ulał :) pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie się wpisały w ten mikro las :-)
      Buziaki

      Usuń
  3. Kamciu. Ściskam Cię mocno. Pięknie masz.
    P.S. Wysłałaś literki?
    m

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wyściskuję mocno :-)
    Madziu, sprawdzalam status, paczka jest w drodze, lada chwila powinna być. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. :-) dziękuję Agnieszko.
      Pięknego wieczoru dla Ciebie

      Usuń
  6. U Ciebie też gwiazdki, które uwielbiam:) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja to cała zagwiazdkowana jestem :-)

      Usuń
  7. Schody udekorowałaś cudnie!!!
    A ja poproszę o przepis na te szybkie ciasteczka, będą w sam raz na Wigilie do szkoły synka...
    Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana :-)
      Już podaję przepis :-)
      Składniki :
      - 2 szklanki mąki
      - 25 dkg masła (osełkowe)
      - połowa opakowania twarogu (25 dkg-ramowe opakowanie "Piątnica")
      - cukier puder do opruszenia

      Wykonanie :
      Mąkę wysypać na stolnicę, schlodzone masło pokroić w kosteczkę , twaróg przecisnąć przez praskę. Wszystko razem posiekac nożem i zagniesć na aż będzie gładkie.Uformować kulę, owinąć w folię i wstawić na godzinę do lodówki.
      Następnie rozwałkować na 0,4 cm i wykrawać foremkami dowolne kształty. Piec do zarumienienia w 180 stopniach. Po ostygnięciu hojnie obsypać cukrem pudrem.

      Karolinko, jeżeli ma wyjść dużo tych ciasteczek to trzeba podwoić składniki.
      Pozdrowienia i napisz jak wyszły :-)

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję!!! Wyglądają pysznie...
      Napiszę czy dzieciakom smakowały...
      Buźka.

      Usuń
  8. pięknie... zazdroszczę tego hiacynta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, wczoraj pisząc posta zastanawiałam się czy do świąt Hiacynt się zdąży okwiecić, w tej chwili tak się rozochocił, że martwię się, ze do świąt przekwitnie :-)

      Usuń
  9. Nudna będę i powiem: prześlicznie! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudna, ale jaka konkretna :-) tym bardziej doceniam, ze wiem jak jest u Ciebie z monochromatycznoscia kolorow :-)
      Buziaczki mamciu

      Usuń
    2. Jak ustaliłyśmy :-) koloru mogę u siebie nie dźwigać, ale u kogoś? W takim cudnym wydaniu? To mnie po prostu rozaniela :-). To samo z czarnym - u innych zachwyca, u mnie - drażni. Co zrobić, jak człowiek wariat jest? Dobrze, że się zorientował zanim nakupował :P
      Buziaczki!

      Usuń
    3. To ja mam podobnie z kolorem zwanym musztardowym - ja go inaczej nazywam ;-)
      Dla mnie nie do zniesienia, ale u innych mogę nawet pochwalic, a i jeszcze z bordo tak mam :-)
      No całe szczescie, ze sie zorientowal, chociaz powiem Ci, ze jak sobie przypomne moje bibeloty z pierwszego mieszkania to sie usmiecham, ale czlowiek sie zmienia, dojrzewa (o zgrozo coraz szybciej dojrzewa, szczegolnie na czubku glowy :-) ) i chyba mniej już kupuje pod wplywem impulsu, to tez przyszlo u mnir z wiekiem :-)

      Usuń
    4. No to i ja mam podobnie, ale chyba jeszcze gorzej trawię bordo ;-).
      Szczególnie na czubki głowy :D
      Cudnego dnia!

      Usuń
  10. z przepisu na ciasteczka i ja skorzystam :)
    pięknie u Ciebie,pan hiacynt prezentuje się bardzo dostojnie w towarzystwie drzewka i grzybków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A proszę bardzo :-) są łatwe i naprawdę pyszne, idealnie chrupiacę z maślano-serową nutką, można zamiast foremek, powykrawac kwadraty i na środek każdego położyć łyzeczkę konfitury ( u mnie zazwyczaj morelowa ) złapać wszystkie rogi do góry i mocno zacisnąć tworząc stożkową kopertę. Pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny klimat stworzyłaś, ale wiesz, że ja Twoje zdjęcia ubóstwiam odkąd tylko odkryłam Twojego bloga :) Ja dziś dokładnie z pomocą sąsiadki przytargałam choinkę do domu i wkrótce pokażę jak te Święta wyglądają w moim Lofcie ;) PS Ale masz fajne schodki :) BUZIA!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem i strasznie mocno mnie to cieszy :-)
    Kasiu, przytargac choinke z sąsiadką to jest coś, podziwiam, bo mnie nikt nie przytargal ze wzgledu na spore odleglosci od stoisk z choinkami :-( wiec będę miała sztuczną (bleee, ale co robić) Chętnie zobaczę tę u Ciebie, napewno będzie pięknie przystrojona, chociaż jak dla mnie mogłaby mieć na sobie tylko sznur światełek, sama w sobie to drzewko jest magiczne. Buziak

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dzięki :-)
      Pozdrowienia dla Ciebie

      Usuń
  15. Kochana coraz piękniej u Ciebie. U mnie też przybywa dekoracji, a co do hiacyntów to moje w takim samym stadium rozkwitu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Betuś Ty uważaj na tego Hiacynta, bo on tak podpuszcza tym marnym pojedynczym kwiatkiem, patrzę na niego teraz i jest już w pełnej krasie, a pachnie tak rozkosznie, że ciągle podchodzę do niego i bezczelnie pcham doń nos, mam nadzieję, że nie wywącham z niego całego zapachu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Krásné dekorace a fantastické fotky,moc obdivuji!Také postupně peču cukroví ,dnešní den bude poslední pečící a zítra mě čeká dokoupit ještě nějaké dárky a vše pěkně zabalit.Nemáme už malé děti,tak jsem ozdobila stromeček o pár dní dříve.Kamilko,přeji krásnou a pohodovou 4.adventní neděli.
    Budu se těšit na nový příspěvek.Zuzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzanko dziękuję :-)
      U nas ciasteczka znikają tak szybko, że jutro będę je piekła po raz trzeci :-)
      Twoje dekoracje zawsze podziwiam, są bajeczne.
      Tobie również pięknej ostatniej niedzieli adwentu. Buziaki

      Usuń