poniedziałek, 8 grudnia 2014

Cudownych sąsiadów mam....

 6 grudnia, córcia się budzi, człapie w różowej piżamce, w łapce ukochany miś Teodor....łuaaaa mniam mniam....ostatnie ziewnięcie...mija stertę mikołajkowych prezentów i niewzruszona oznajmia, że brzuszek jest głodny i chce zjeść śniadanko....patrzę na męża i pytającym wzrokiem wskazuję na prezenty. Mała Roszpunka ich po prostu nie zauważyła :-)
Czekamy aż brzuszek się nasyci....JUŻ ! wstaje od stołu....NIC ! Ale, ale ! jest błysk w oku ! kąciki ust się napinają....biegnie....PREZENTY ! rozwiązuje sznurki, rwie papier i jest to na co zawsze czekamy - szczera do granic radość dziecka....pięknie...

 Popołudniem wybieraliśmy się do dziadków , bo przecież Mikołaj wie, że mają wnuczkę i u nich też coś dla milusińskiej zostawił, otwieramy drzwi, a  na wycieraczce.....torebeczka z łakociami od sąsiadów z dołączonym bilecikiem " Miłego dnia , św. Mikołaj ".......wróć ! od Mikołaja torebeczka :-).....no przecież to magia jakaś ! jakie to wzruszające, jakie pocieszające i budujące, że mamy takie serdeczne serca naprzeciw naszych ( drzwi i serc ) cuuudooownych sąąąsiaaadów maaam......tak mi się nuci :-)    Świat jest piękny...






  











                                     oto wspomniany prezent znaleziony pod drzwiami :-)


27 komentarzy:

  1. To wspaniale mieć takich sąsiadów :) Radość dziecka bezcenna, z mojej czwórki w zachwycie otwiera prezenty już tylko najmniejszy. Piękne te Twoje wnętrza i ten domek zapałkowy...
    Zapraszam na moje candy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, każdemu takich życzę.
      Ściskam Ciebie serdecznie :-)

      Usuń
  2. Cudnie...a wiesz, że ja teraz ocieram łzę...no stara baba i się wzruszyłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jaka stara baba ja się pytam ? :-)
      Ja też się wzruszam od soboty co chwila...buziaki Oluś. :-*

      Usuń
  3. Mikołaj Mikołajem, ale Kama - jaki Ty masz salonik! Cudny! Po raz wtóry mam ochotę się wprowadzić :) A taka radość Malucha naprawdę wspaniała - mnie mój Michał rozbroił, gdy przysłuchiwałam się jego rozmowie z babcią "Popatrz babciu taki mam tramwaj, elfy go zrobiły..." Aż mi się łza zakręciła, tak mnie wzruszyła ta prostota i ufność jakie drzemią w dziecku :) Buziaki Mikołajkowe :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, cudowne są te nasze bąble :-)
      Oby ich świat był jak najdłużej bajkowy i kolorowy. Buziaki

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj poprzedni komentarz cos mi ucielo.:) właśnie rzadko spotyka się tak życzliwych sąsiadów. Taki sąsiad to skarb. Piękny salon i urzekło mnie pudełko z zapałkami. Magiczne. Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tak bardzo ich doceniam, naprawdę nam się poszcześciło, kiedyś mielismy sasiadów którym ciężko przez gardło przechodziło "dzień dobry " o uśmiechu nawet nie było mowy.
      Pudełeczko z zapałkami - moje wymarzone :-)
      Ściskam Martuniu

      Usuń
  6. Ślicznie u Ciebie, a jak sprawuje się stolik ?, miałam na niego chęć, ale przestraszyłam się blatu, mój synek tłucze samochodzikami bez opamiętania, pozdrawiam i fajny pomysł sąsiedzi mieli zrobić niespodziankę, to dla nas rada mała, buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stolik sprawuje się bardzo dobrze, nasza córeczka go nie oszczędza - maluje, rysuje, stawia stempelki a na stoliku nie ma śladu. O obicie blatu nie martwiłabym się, bardziej narażone na uszkodzenia może być krawędź stołu, ale u nas w tym obszarze też idealnie ( mimo kilkutrotnego zderzenia z laptopem ).
      Mebel jest solidnie wykonany, ładnie współgra z innymi seriami, u nas z Hemnes-em.
      Polecam Ci bez żadnych zastrzeżeń ten stolik :-)
      Buziaki

      Usuń
    2. Dzięki, ciągle szukam stolika a ten podobał mi się od dawna, te nóżki mnie urzekają,może się zdecyduję, pozdrawiam

      Usuń
    3. Kupiłam ten stolik właśnie przez wspomniane nóżki :-)

      Usuń
  7. Krásný blog,fantastické fotky.Přeji Vám krásný adventní čas,Zuzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Tobie Zuzko :-) Miło, że mogę Cię gościć.
      Pozdrowienia :-)

      Usuń
  8. Kama, nie szukasz gosposi? :)) Mogę się wprowadzić :))
    Ślicznie. Słój ze świeczkami odlotowo wygląda...
    Buziaki ogromniaste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, Ty możesz być u mnie co najwyżej gościem honorowym :-)
      Pokojów ci u nas dostatek tylko gospodyni czasem zrzędliwa ;-)
      Słój najpierw tylko zabierał miejsce a teraz nareszcie pełni przydatną funkcję, nie muszę już grzebac po szufladach przy wymianie świeczuszek, a tych wypalamy toooony...

      Usuń
  9. Cudownych sąsiadów masz i cudowny domek - jest tak pozytywna ta historia i to wnętrze że japa moja sama się uśmiecha i jestem pewna, że będę miło śnić, dziękuję :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz mamciu, że cudowni są nie tylko Ci naprzeciw, ale tez na całym piętrze ? Planuję każdemu z nich zawiesić na klamce handmade-owe ciasteczka przed świętami z wielką nadzieją, że stanie się to tradycją :-)
      No i jak Twoje sny ? były kolorowe ? jeżeli tak, to mam moc ! ;-)
      Całusy...

      Usuń
    2. To naprawdę szczęście! Super plan - takie tradycje to ja rozumiem :-))).
      Były stanowczo za krótkie ;-), ale kolorowe, czarodziejko :-*
      Uściski :-)

      Usuń
    3. Jeżeli jest podstawa do budowy takich tradycji to nic tylko to podtrzymywać i dbać o takie relacje.
      Mam też nadzieję, że zapamięta to moje dziecię i puści ten zwyczaj dalej w świat
      :-) pamiętam takie ciepłe sąsiedzkie relacje z czasów dzieciństwa, potem - jak już mieszkałam sama miałam na moim piętrze cudownych sąsiadów - grono pedagogiczne, bo było trzech nauczycieli na 5 mieszkań :-) Już za czasów bycia żoną, sąsiedzi byli już bardzo anonimowi, zdystansowani, a
      teraz życie jak zwykle zatoczyło koło i podarowało nam prezent w postaci sprzyjających osób.
      Fajnie być czarodziejką ;-)

      Usuń
  10. Fajni Ci sąsiedzi!! A jabłuszko w czerwonej polewie wygląda bosko:-)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jabłuszko niestety tylko ładnie wygląda, bo niesmaczne się okazało - słodka glazura w połączeniu z papkowatym, mdłym jabłkiem, a powinna być słodka glazura z chrupiącym, soczystym i kwaskowatym jabłkiem...Ściskam Cię :-)

      Usuń
  11. Sąsiadów zazdroszczę!!! A jabłko wygląda obłędnie...szkoda, że okazało się niesmaczne....
    Pozdrawiam Ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :-( tyle dobrego, że przynajmniej fotogeniczne było ;-)

      Usuń
  12. Tacy sąsiedzi to skarb:) My też mamy takich superowych:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w wigilię dostaliśmy od nich domowy pasztet z malinową glazurą, a oni od nas butelkę pysznego gruzińskiego wina, takie pocieszające to, burzące wszelkie mury, bidujące więzi . Cieszę się, że takich ludzi jest więcej, mamy Moniu wielkie szczęście :-)

      Usuń